Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 368265
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"M jak miłość": Agnieszka Perepeczko znów przypomina o sobie fanom "Emki"

Agnieszka Perepeczko twierdzi, że czasami widzi, iż mężczyźni wciąż oglądają się za nią na ulicy.

Reklama

- Sprawia mi to przyjemność, ale... z facetami bywa różnie. Już dość długo żyję na tym świecie i wiele razy słyszałam, jak mężczyźni mówią, że mam w sobie to tak zwane coś. I zawsze to brałam na pół. Kiedy miałam dwadzieścia, trzydzieści lat, bałam się, że ktoś, komplementując mnie, chce mnie wykorzystać. Teraz już się tego nie boję - mówi.

Aktorka wspomina, że kiedyś mężczyźni wręcz stawali na głowach, by ją poderwać, ale żaden nie miał u niej szans, bo w jej życiu liczył się tylko mąż - niezapomniany Marek Perepeczko, czyli serialowy Janosik.

- Szłam kiedyś po ulicy i zauważyłam, że jakiś człowiek depcze mi po piętach. Wsiadłam do tramwaju, on za mną. Stanął koło mnie i zaczął mówić, co to on ze mną mógłby zrobić... W pewnym momencie odwróciłam się i po prostu zaprosiłam go do domu na kawę. Zbaraniał, ale poszedł ze mną. W drzwiach przywitał nas mój mąż - duży, silny i bardzo, bardzo przystojny. Ten pan, gdy zobaczył Marka, zaklął pod nosem i uciekł. Śmialiśmy się z niego pół nocy - opowiada.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje