Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 363525
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Kasia Cichopek czuje się świetnie i chce pracować!

Aktorka poskarżyła się jednemu z pism, że kiedy spodziewała się swego pierwszego dziecka, bardzo wiele straciła jako aktorka. Dziś Kasia znów jest w ciąży, ale tym razem nie zamierza pozwolić, by ktokolwiek odstawił ją na boczny tor...


Reklama

Kiedy kilka lat temu Katarzyna Cichopek dowiedziała się, że zostanie mamą, była jedną z najbardziej lubianych gwiazd w Polsce i nie przypuszczała, że jej ciąża będzie komukolwiek... przeszkadzała. Tymczasem okazało się, że niemal wszyscy jej pracodawcy uznali, iż nie powinna pracować w stanie błogosławionym!

- Właściwie wylądowałam na bezrobociu... Ciach - dziękujemy pani bardzo! To był dla mnie szok - wyznała właśnie aktorka w wywiadzie.

Ciężarna Katarzyna Cichopek, zamiast zagrać w nowym serialu "Tancerze" główną rolę, do której wcześniej została wybrana, musiała zadowolić się niewielką rólką "na pocieszenie", musiała też zrezygnować z prowadzenia 5. edycji show "Jak oni śpiewają" i odejść na pewien czas z "M jak miłość", bo Kinga Zduńska, w którą się wcielała, akurat urodziła dziecko i nie dało się w żaden sposób uwiarygodnić w scenariuszu odmiennego stanu grającej ją Kasi.

- Dużo na tej ciąży straciłam. Płakałam bardzo! Nie rozumiałam, dlaczego nie mogę, dlaczego nagle się nie nadaję? - żaliła się w rozmowie z jednym z pism.

Po urodzeniu synka Kasia wróciła do pracy i jej kariera znów nabrała ogromnego tempa.

- Mam pięknego, zdrowego syna, a te wszystkie projekty, które wtedy były moim pępkiem świata, już nawet nie istnieją - mówi dziś.

Kilka tygodni temu wieść o tym, że Katarzyna Cichopek ponownie spodziewa się dziecka, zelektryzowała fanów i... pracodawców aktorki. Tym razem Kasia nie zamierza jednak pozwolić, by odstawiono ją na boczny tor! Właśnie kończy pracę przy produkcji 5. sezonu "Sexy Mamy", nagrywa dla Polsat Cafe swój kolejny program pt. "Mały nieporadnik", bierze udział w zdjęciach do nowych odcinków popularnej "Emki".

- Czuję się świetnie i chcę pracować! - twierdzi, dodając, że krótki urlop zrobi sobie dopiero, gdy jej drugie dziecko przyjdzie na świat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje