Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 365054
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Joanna zdradziła Pawła

Namiętne pocałunki z byłym kochankiem. To koniec małżeństwa Zduńskich?

Mieli iść przez życie trzymając się za ręce  z nadzieją i uśmiechem. Założyć rodzinę, urządzić dom i wychowywać dzieci... Ale przede wszystkim: wspierać się w trudnych chwilach. Co zostało z tych marzeń?

Reklama


W małżeństwie Zduńskich od jakiegoś czasu nie układało się najlepiej. Po ostatniej awanturze Paweł wyjechał na jakiś czas, aby ochłonąć i przemyśleć wszystko na chłodno. Joanna robi mu awanturę po powrocie.

- Jak mogłeś tak po prostu wyjechać? Trzepnąć drzwiami i "do widzenia"?!  - krzyczy żona. 


- Jesteś kompletnie nieodpowiedzialny! Wiesz, jak się o ciebie martwiłam?! - Zduńska z trudem panuje nad emocjami. 


Małżonkowie ustalają, że muszą wyjaśnić sobie kilka spraw po powrocie Joanny z pracy. 


W czasie rozmowy w końcu, posyła mężowi ciepły uśmiech:

- Paweł? Bardzo się cieszę, że wróciłeś... - mówi. 


Tymczasem na uczelni  Jan uparcie namawia Asię na wyjazd do Ameryki, do Berkeley. A Zduńska wciąż się waha...

- Jeszcze nie podjęłam żadnej decyzji... Chcę się spokojnie zastanowić. A ty mi tego wcale nie ułatwiasz!


- Wiesz, o czym mówię. Te pocałunki dziś rano, przed moim domem...

- Chciałem tylko podziękować za ciężką i efektywną pracę...

- Proszę cię, nie bądź cyniczny!     

Asia rzuca szefowi gniewne spojrzenie...


Ale kilka godzin później znów pozwala, by Kozłowski odwiózł ją do domu.


I by spotkanie zakończyło się namiętnym pocałunkiem... Który zauważa przypadkiem Ala! Zaszokowana odchodzi nie mówiąc ani słowa...


A Joanna odrywa się w końcu od ust Jana, wraca do domu i zaczyna poważną rozmowę z Pawłem.

- Wiem, że ostatnio nie byłam wobec ciebie w porządku... Wydarzyło się wiele niedobrych rzeczy. Chcę cię za to wszystko przeprosić. Ale widzisz... - Zduńska zerka niepewnie na męża. 


- Dostałam ciekawą propozycję zawodową i dla mnie to wielka, ogromna szansa! Chodzi o wyjazd do Stanów... Na kilka miesięcy.


- Może takie rozstanie dobrze nam zrobi? Spokojnie przemyślimy pewne sprawy i być może po moim powrocie łatwiej się dogadamy...Wiem, o czym myślisz! Ale pojadę do Stanów sama. Przysięgam! Jan zostaje w Warszawie...

- Nie przysięgaj...
Paweł rzuca ukochanej lodowate spojrzenie... I kilka minut później, zaczyna pakować swoje rzeczy.

- Do twojego wyjazdu przeniosę się na Deszczową!   
A gdy Asia chce zaprotestować, wykrzykuje:

- Wiem, że nie jedziesz do tych pieprzonych Stanów sama! I że cały czas mnie okłamujesz! Ale to już nie robi na mnie żadnego wrażenia... Jedź! Jedź do diabła!


Kilka fotografii z podróży poślubnej, obrączki i papierek z urzędu, to jedyne co pozostało z ich miłości? Finał tego sezonu "M jak miłość" już 5 czerwca.

swiatseriali.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | serial

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje