Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 363088
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Femme fatale z telenoweli

Granie silnych, niezależnych i za wszelką cenę dążących do celu kobiet to jej specjalność. Mimo to Bożena Stachura na brak sympatii widzów narzekać nie może.

Stachura to przede wszystkim aktorka teatralna, która na swoim koncie ma kilka udanych kreacji filmowych. Jednak największą popularność przyniosła jej rola Grażyny Raczyńskiej z serialu "M jak miłość".

Reklama

Jako mała dziewczynka wcale nie marzyła o sławie. Aktorskim fachem zainteresowała się dopiero w liceum. W jednym z wywiadów wspomina, że właśnie wtedy rozpoczęło się bieganie na spektakle, konkursy recytatorskie i warsztaty teatralne.

Przygodę z filmem zaczęła tuż po debiucie scenicznym. Wystąpiła w obrazie "Chopin. Pragnienie miłości". Rola Solange, córki francuskiej pisarki George Sand, do dziś pozostaje najbliższą jej sercu kreacją.

Stachura z uśmiechem wspomina pierwszy dzień na planie:

- Otwock, muzeum, kręciliśmy paryskie mieszkanie Chopina. Dostałam stylowe buciki z cielęcej skórki, uszyte specjalnie dla mnie. W muzeum parkiety wypucowane, ja energicznie wkraczam na plan i... leżę! Ślisko jak na lodowisku! I tak kilka razy - kamera poszła, akcja, a ja leżę! To był mój wjazd do polskiego kina!

Kilka lat później, w "Bezmiarze sprawiedliwości", wcieliła się w bezwzględną, żądną sukcesu sędzinę. Tak przekonująco, że podczas festiwalu w Gdyni widzowie mówili, że nigdy nie chcieliby spotkać na swojej drodze granej przez nią postaci.

Reżyserzy lubią obsadzać Bożenę Stachurę w rolach silnych kobiet. Od 2006 roku w "M jak miłość" gra Grażynę Raczyńską, która ma na sumieniu rozpad małżeństwa Hanki.

Jednak aktorka nie kryje sympatii do swojej bohaterki:

- Ja w nią wierzę. Popełniła już parę błędów, ale to nie jest zła kobieta.

I rzeczywiście, kiedy przyjrzeć się losom Raczyńskiej, to trudno nadać jej etykietkę femme fatale. To raczej kobieta, która chce zaznać w życiu szczęścia, ale wciąż napotyka na przeszkody.

Na razie nie zapowiada się, by los Grażyny miał się odmienić. Nękająca ją szantażystka, niegdyś towarzyszka więziennej doli, zażąda posady pielęgniarki w Maria-Medzie. Czy Raczyńska będzie się jej w stanie przeciwstawić, przekonamy się wkrótce.

Jedno jest pewne: udział w serialu odmienił życie Bożeny Stachury, bo, jak mówi: - Dzięki roli Grażyny i uporowi pani Ilony Łepkowskiej zrobiłam prawo jazdy i naprawdę moje życie nabrało rozpędu. Dziś obcy ludzie okazują mi dużo sympatii, czasem służą pomocą.

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | Bożena Stachura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje