Reklama

M jak miłość

Ocena
serialu
9,8
Super
Ocen: 364394
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Czy Marta odejdzie z pracy?

Po ataku bandyty, Marta z trudem dochodzi do siebie. Jak przeżyty dramat wpłynie na jej rodzinę i dalszą karierę? Zapraszamy na 1002. odcinek "M jak miłość", a w nim...

 

Reklama

- Chcę odejść z zawodu. Nie mogę dłużej być sędzią, nie chcę, nie potrafię!

Marta podejmuje decyzję - i spogląda z napięciem na męża... A Budzyński od razu protestuje.

- Wiem, co czujesz, ile cię to wszystko kosztowało... Ale proszę cię, nie działaj pod wpływem emocji, bo potem będziesz tego żałować!

- Nie będę.

- A to, co osiągnęłaś przez te wszystkie lata? Twoja ciężka praca, pozycja zawodowa? Marta, nie możesz nagle tego tak po prostu rzucić! Jesteś zbyt dobrym sędzią...

- Tak, byłam. Ale coś się zmieniło - w głosie Wojciechowskiej słychać gorycz. - Zawsze chciałam dobrze wykonywać swoją robotę. Tak zostałam wychowana. Ale praca ma sens, jeśli nas buduje, cieszy... Jeśli jesteśmy w tej pracy uczciwi. A ja przekroczyłam granicę, której nie powinnam była przekroczyć.

- Nie wiem, co się tak naprawdę stało... Czy zraniłam tego człowieka, czy nie. Ale jedno jest pewne: oddałam w jego stronę strzał! Po tym, co się stało, nie mogę sądzić innych ludzi... Nie potrafię!

Co wydarzy się dalej? Czy Marta naprawdę odejdzie z sądu - i zrezygnuje z dalszej kariery? Emisja odcinka numer 1002 w poniedziałek, takich emocji lepiej nie przegapić!

Dowiedz się więcej na temat: M jak miłość | seriale | Krystian Wieczorek | Dominika Ostałowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje