Reklama

Locke & Key

Locke & Key

Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 8
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Locke & Key": Horror dla całej rodziny

Najpierw Joe Hill, syn Stephena Kinga wymyślił krwawą historię: do domu Locke'ów niespodziewanie przychodzi nastolatek, uczeń pobliskiego liceum, w którym pracuje głowa rodziny Locke'ów. Nie, nie chodzi o usprawiedliwienie nieobecności ani pomoc w nauce. Dzieciak ma broń, z której mierzy prosto w klatkę piersiową nauczyciela. Brzmi jak zapowiedź horroru? Serial "Locke & Key" od 7 lutego można oglądać na platformie Netflix.

Z rysunkami Gabriela Rodrigueza tak właśnie było. Ale producenci Meredith Averil i Carlton Cuse postanowili zrobić z niej serial dla całej rodziny. Efekt?

Reklama

Nietypowa ekranizacja, której pomysł spodobał się Joe’emu Hillowi do tego stopnia, że wyreżyserował nawet pierwszy odcinek. Złożona z dziesięciu epizodów całość jest już dostępna na Netfliksie.

A my z okazji premiery serialu "Locke & Key" spotkaliśmy się z odtwórcami głównych ról: wcielającą się w Ninę, wdowę po zabitym nauczycielu Darby Stanchfield i Connorem Jessupem, grającym jej nastoletniego syna.

Artur Zaborski: Byliście fanami komiksów Joego Hilla, zanim weszliście na plan serialu?

Connor Jessup: - Słyszałem o nich, ale nigdy po nie nie sięgnąłem. Kiedy tylko dowiedziałem się, że rusza produkcja serialu, zamknąłem się na weekend w pokoju i przeczytałem wszystkie naraz, jeden po drugim.

Darby Stanchfield: - Propozycja wzięcia udziału w castingu na postać Niny były wzbogacona o notę, że ona jest inna niż na kartach komiksów, dlatego twórcy serialu radzą mi nie traktować osoby z kart obrazkowych opowieści zbyt dosłownie. Gdy się z nimi spotkałam, podarowali mi komiksy i poprosili, żebym potraktowała je bardziej jako inspiracje, a nie gotową formę scenariusza. Od razu moją uwagę zwróciły różnice w sposobie budowania klimatu. Komiks jest bardzo dosłowny, pełen wizualnej przemocy. Serial unika dosłowności na rzecz osiągania nastroju poprzez niedopowiedzenia.

Byliście zaskoczeni, że komiks dla dorosłych jest adaptowany na serial dla całej rodziny?

Darby Stanchfield: - Producenci zdecydowali, że nie będziemy wycinać z oryginału momentów okrucieństwa, tylko pokażemy je inaczej niż w komiksie. Kiedy moja bohaterka zostaje postrzelona w nogę, kamera nie koncentruje się na jej krwawiącej kończynie, tylko śledzi, co dzieje się dookoła: pokazuje plamę świeżej krwi na podłodze, a z głośników słychać jej przyspieszony oddech. To spowodowało, że mamy tę samą opowieść, ale dostępną dla szerszego grona odbiorców.

Connor Jessup: - Komiks jest naprawdę mroczny, gatunkowo to jest gore, które nie unika takich tematów jak morderstwo czy gwałt. My od początku mieliśmy świadomość, że ma powstać ekranizacja, która pozwoli zasiąść rodzicom z dziećmi przed ekranem. Nie chodziło o infantylizację, tylko o osiągnięcie czegoś podobnego jak "Stranger Things", który można oglądać z dwunastoletnim bratem i nie tylko się nie nudzić, ale też przejąć tym, co dzieje się w życiu bohaterów.

INTERIA.PL/FILM

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje