Linia życia

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 340
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Jedzenie to przecież rekwizyty!

Serialowa Magda zdradza nam, jak udaje jej się łączyć naukę w liceum z pracą na planie produkcji "Linia życia". Weronika Asińska przyznaje, że nie jest to łatwe, ale warto się postarać.

- Najlepiej czuję się w rolach bohaterek, które mają inny charakter ode mnie - mówi Weronika.

Reklama

Mimo że masz osiemnaście lat, zagrałaś już w kilku serialch. Po skończeniu liceum wybierasz się do szkoły aktorskiej?

- Mam ogromny szacunek i sympatię do aktorstwa, ale zdaję sobie sprawę, że jest to zawód-widmo: raz ma się pracę, innym razem jest się bezrobotnym. Dlatego po maturze będę starała się studiować również "normalny" kierunek. Jeśli udałoby się połączyć dwa rodzaje studiów, będzie cudownie! Na razie jestem w drugiej klasie i skrycie podpatruję dokonania mojego taty (Wojciech Asiński - przyp. red), który moim zdaniem jest bardzo dobrym aktorem. Myślę też nad spróbowaniem swoich sił w teatrze. Proza życia nakazuje mi jednak skupić się teraz na szkole i nauce.

Znajomi zazdroszczą Ci, że występujesz w serialach?

- Nie, lecz zadziwia mnie ich anielska wręcz cierpliwość, kiedy dowiadują się, że znów nie mogę spotkać się z nimi. Wypady z przyjaciółmi to dla mnie najlepszy relaks, ale ostatnio jestem coraz bardziej zabiegana - wciąż brak mi czasu na przepisanie zeszytu z języka polskiego! Szczerze przyznam, że jestem kiepską organizatorką swoich zajęć.

Na planach filmowych odnajdujesz się bez problemu?

- Staram się, jak mogę, choć nie jest to łatwe (śmiech). W "Linii życia" najtrudniej przechodzi mi się przez kuchnię Kesslerów, bo mam świadomość, że nic nie można w niej zjeść - leżące na stole jedzenie to przecież rekwizyty!

Polubiłaś swoją bohaterkę?

- Tak, to fajna i pogodna nastolatka. Nie jest oczywiście aniołkiem i sprawi wiele problemów serialowym rodzicom. Dla mnie cenne w tej roli jest to, że mam szansę pokazać nie tylko zalety, ale również wady mojej bohaterki, nie gram przecież "cudownego dziecka cudownych rodziców z cudownego domu". Wspaniałe jest także to, że mogę grać tę rolę w towarzystwie mnóstwa wspaniałych i doświadczonych aktorów, od których wiele się uczę.

Rozmawiał Artur Krasicki

Dowiedz się więcej na temat: Weronika Asińska | Przepis na życie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje