Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 2768
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Warszawa "Czterdziestolatka"

Zapraszamy was na spacer po Warszawie śladami inżyniera Karwowskiego. Przypomnijcie sobie, jak wyglądała stolica przez szkiełko propagandy sukcesu lat 70. XX wieku.

W 1975 roku Telewizja Polska wyemitowała "Czterdziestolatka". Pierwsza seria cieszyła się ogromnym powodzeniem, więc powstała również kontynuacja serialu, "Czterdziestolatek - dwadzieścia lat później" oraz film długometrażowy "Motylem jestem, czyli romans 40-latka".

Reklama

Ta produkcja została także obsypana nagrodami. Otrzymała między innymi: "Złoty Ekran" dla Anny Seniuk za kreację aktorską (1976), "Srebrny Gwóźdź Sezonu" w VII Plebiscycie Popularności "Kuriera Polskiego" dla Andrzeja Kopiczyńskiego (1976), "Złotego Szczupaka" - nagrodę na I Festiwalu Polskich Filmów i Widowisk Telewizyjnych Olsztyn '77, nagrodę zespołową Przewodniczącego Radiokomitetu dla scenarzystów i odtwórców głównych ról (1975).

Serial, co zapewne wszyscy wiedzą, opowiada o perypetiach rodziny Karwowskich. Główny bohater inż. Stefan Karwowski, tytułowy czterdziestolatek, w latach 70., w czasie propagandy sukcesu PRL, pracuje na budowie słynnej Trasy Łazienkowskiej.

I z brzegiem zepnie drugi brzeg

"Hej młody Junaku, smutek zwalcz i strach! Przecież na tym piachu za trzydzieści lat, przebiegnie z pewnością jasna, długa, prosta, szeroka jak morze Trasa Łazienkowska! I z brzegiem zepnie drugi brzeg, na którym twój ojciec legł" - "pięknie nam wyśpiewał" Paweł Wawrzecki, jako szansonista w filmie Stanisława Barei "Miś".

Inżynier Karwowski pracował na jednym z odcinków budowy Trasy Łazienkowskiej. Ósmy odcinek serialu, pod tytułem "Otwarcie trasy czyli czas wolny", jest zapisem autentycznego otwarcia trasy, które miało miejsce 22 lipca 1974 roku.



Filmowa ulica

Na osiedlu Pańska już w 1971 roku realizowano zdjęcia do komedii "Nie lubię poniedziałku". To właśnie na Pańskiej wywrotka zasypała piaskiem zaparkowaną syrenę, a budowlańcy biegali po piwo zaraz po pracy.

Również jeden z najbardziej znanych polskich seriali - "Dom" - był realizowany w Warszawie, na ulicy Pańskiej. Serial ten można było uznać za fenomen na skalę światową. Już sam fakt, że raptem 25 odcinków powstawało w okresie ponad dwudziestu lat, jest ewenementem w historii telewizji.

- Zdjęcia do pierwszego odcinka rozpoczęły się w 1979 roku, a realizację ostatniego zakończono w 1999 roku - wspomina scenarzysta serialu "Dom", Andrzej Mularczyk.

Słynna kamienica na ulicy Złotej, tak naprawdę znajduje się pod adresem: Pańska 85.

"Ulica Pańska miała szczęcie do kultowych seriali i filmów. Wystarczy skręcić w prawo, wejść na teren osiedla, aby znaleźć się w tym samym miejscu, gdzie mieszkał Stefan Karwowski, czyli tytułowy Czterdziestolatek. Dziś trudno już dokładnie ustalić, w którym dokładnie wieżowcu mieszkała familia Karwowskich. W serialu padają różne adresy: Pańska 92 i Pańska 62, ale jedna ze starszych mieszkanek osiedla daję głowę, że serial kręcono właśnie w jej bloku, przy Pańskiej 61. W serialu widać zresztą część Osiedla Pańska, a kiedy inżynier Karwowski rozmyśla na własnym balkonie zagadywany przez żonę Madzię w tle widać Pałac Kultury" - pisze w swojej książce "Polska na filmowo" Marek Szymański.

Tak jak w przypadku "Domu", także cześć zdjęć do "Czterdziestolatka" realizowano w prawdziwym mieszkaniu, a nie w studio. Mieszkańcy bloku na Pańskiej czasami narzekali nawet, że ekipa realizacyjna i aktorzy blokują im windę.

"Kręciliśmy w mieszkaniu, w windzie, na korytarzu. To było typowe M4, ale jakoś ekipa się w nim mieściła" - powiedział odtwórca roli inż. Karwowskiego, Andrzej Kopiczyński.

Łuki od Iwa

Słynne "łuki Karwowskiego", czyli półokrągłe otwory drzwiowe zamiast drzwi, które widzimy lokum rodziny Karwowskich, nie powstały w prawdziwym mieszkaniu.

Ekipa wynajmowała te wnętrza od właściciela, więc nie było mowy o takiego rodzaju przeróbkach. "Łuki" zostały więc zbudowane w studio filmowym.

Ten charakterystyczny półokrągły łuk w otworze drzwiowym, który w serialu zaprojektował Karwowskiemu projektant wnętrz Iwo Czarnecki - była to aluzja do znanego w latach 70. scenografa TVP, Wowo Bielickiego - stał się popularnym elementem wystroju polskich mieszkań w latach 70. i 80. A samo pojęcie weszło do potocznego języka.

Pogoda nam dopisała - czy wybierzecie się więc na spacer na ulicę Pańską spojrzeć w okna mieszkania Karwowskich?

A jeśli wolicie urlop poza miastem, to może wyruszycie śladami Janosika? Czekają na was także wędrówki z serialem "Czarne chmury" i podróż do Zakopanego wraz z Ewą ze "Szpilek na Giewoncie".

Dowiedz się więcej na temat: Czterdziestolatek | Serialowe wakacje

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje