Kultowe seriale
Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 10861
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

W młodości wróżono mu wielką karierę. Rzucił aktorstwo dla... poczty!

Rafał Synówka zyskał sławę jako dziecięcy aktor w latach 80., szczególnie dzięki roli w serialu w serialu "Bliskie spotkania z wesołym diabłem". Wszyscy wróżyli mu wielką karierę, lecz młody artysta zdecydował się porzucić aktorstwo. Czym dziś zajmuje się Rafał Synówka?

Rafał Synówka szybko wspiął się na szczyt

Rafał Synówka urodził się w 1975 roku w Stargardzie Szczecińskim i jako dziecko zyskał status jednego z najbardziej obiecujących aktorów młodego pokolenia w PRL. Przewidywano mu wielką karierę, a on sam szybko wspiął się na szczyt, pojawiając się w kilku ważnych produkcjach filmowych i telewizyjnych. 

W wieku 12 lat zagrał w filmie "Cienie" Jurka Ostrowskiego, gdzie wcielił się w postać ośmioletniego Niemca Georga, odkrywającego swoje polskie korzenie. To właśnie dzięki tej roli został dostrzeżony i trafił do obsady serialu "Bliskie spotkania z wesołym diabłem". W produkcji tej jego ekranowym partnerem był Jacek Chmielnik. 

Reklama

Synówka zagrał również w dwóch filmach z 1987 roku: "Zero życia" i "Cienie". Jednak to rola Zenobiego Bi w "Bliskich spotkaniach z wesołym diabłem" przyniosła mu największą rozpoznawalność. Występ w tym serialu przyniósł mu nagrodę Poznańskich Koziołków na 11. Festiwalu Filmów dla Dzieci i Młodzieży w Poznaniu, gdzie w 1990 roku został uznany za najlepszego dziecięcego aktora. 

Kolejnym znaczącym punktem w jego karierze był miniserial "Przyjaciele wesołego diabła". Produkcja ta opowiadała o Piszczałce - tajemniczym stworze z charakterystycznym widelcem, w którego wcielał się Jerzy Stuhr. Synówka z sentymentem wspominał pracę przy tej produkcji. 

"Do 'Przyjaciela wesołego diabła' zwerbowała mnie pani Danuta Spychalska, wspaniała osoba, konsultantka w filmie 'Cienie'. Tam również poznałem ciekawych i fajnych ludzi. Reasumując, była to wspaniała przygoda" - wspominał po latach. 

Miał być gwiazdą. Wybrał inną drogę

Mimo młodzieńczych sukcesów, jego kariera nie potoczyła się zgodnie z przewidywaniami. W przeciwieństwie do innych dziecięcych gwiazd, które z powodzeniem kontynuowały swoją przygodę z aktorstwem, Synówka zniknął ze świata filmu. Nie odnalazł się w branży i zdecydował się na zupełnie inną drogę zawodową. 

Obecnie mieszka w Spirze, niedaleko Stuttgartu, gdzie od lat pracuje w niemieckim Deutsche Post. Jak sam przyznaje, jego wyjazd za granicę nie miał nic wspólnego z karierą filmową. 

"Mój wyjazd za granicę nie ma nic wspólnego z karierą filmową. Aktualnie pracuję w Deutsche Post. Przypomina mi to trochę Laskowika" - mówił z humorem w rozmowie z "Faktem". 

Porównanie do Zenona Laskowika nie jest przypadkowe. Znany satyryk u szczytu swojej kariery zdecydował się odejść z show-biznesu i zatrudnił się na Poczcie Polskiej. 

"Musiałem znaleźć swoje 'ja'... Musiałem jeszcze raz odszukać siebie. Dlatego wziąłem pracę listonosza. A ludzie mówili, że mi zupełnie odbiło" - wspominał Laskowik w jednym z wywiadów.  

Laskowik po latach wrócił na scenę. Synówka też miał momenty refleksji nad powrotem do aktorstwa, lecz na razie nic w tym kierunku nie zrobił. Mimo to nie wyklucza, że kiedyś ponownie stanie przed kamerą.  

"Zastanawiałem się nad tym. Wielokrotnie. Mam nawet pomysł na reaktywację 'Przyjaciela Diabła', tyle że dla dorosłych. Niestety to odległe marzenia. Życie to film. Film to życie" - podsumował.  

Zobacz też: Jennifer Lawrence znów została mamą! To już drugie dziecko aktorki

swiatseriali
Dowiedz się więcej na temat: Jerzy Stuhr | Jacek Chmielnik
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy