Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 4921
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Tragiczny wypadek gwiazdy. Wszyscy mówili o klątwie

Nazywano ją największą konkurentką Marilyn Monroe oraz "najmądrzejszą głupiutką blondynką". Jej IQ wynosiło 163, ale w show-biznesie bardziej liczy się uroda. A tej miała równie dużo. Niestety, zabrakło jej szczęścia. Hollywoodzka piękność zginęła w tragicznym wypadku. Krążyły plotki, że ciąży na niej klątwa.

Verę Jayne Peers świat poznał ją jako Jayne Mansfield. Przyszła gwiazda urodziła się  19 kwietnia 1933 w Bryn Mawr jako jedyne dziecko Herberta Williama Palmera oraz Very Palmer. Gdy miała zaledwie trzy lata jej ojciec zmarł niespodziewanie podczas wspólnego wyjazdu. Kilka lat później jej matka ponownie wyszła za mąż.

Reklama

Mansfield od najmłodszych lat wyróżniała się dużą inteligencją. Bardzo szybko się uczyła, miała talent do nauki języków. Była ambitna i doskonale wiedziała, że zostanie kolejną gwiazdą Hollywood. Podziwiała Jean Harlow oraz Hedę Lamarr za ich wyzwolony wizerunek. Nastolatka mogła liczyć na wsparcie matki, która zachęcała ją do rozwoju swoich talentów. Młoda Jayne grała na skrzypcach, fortepianie i altówce. Studiowała również języki hiszpański i niemiecki.

W wieku 17 lat poślubiła Paula Mansfielda. Para szybko doczekała się córeczki. Świeżo upieczona pani Mansfield nie miała jednak zamiaru porzucać swoich planów podboju show-biznesu. Doskonale wiedziała, że rola gospodyni domowej nie jest dla niej. Zapisała się na studia aktorskie, a rok po ślubie z całą rodziną przeprowadzili się do Los Angeles. Życie rodzinne łączyła z nauką oraz pracą modelki, komiwojażerki sprzedającej książki i recepcjonistki w studiu tańca. 

Cały czas rozwijała swoje aktorskie umiejętności. Chodziła na warsztaty aktorskie, brała udział w konkursach. Była naturalną brunetką, więc zdecydowała się przefarbować na blond. Jej małżeństwo było skazane na porażkę. Paul Mansfield miał nadzieję, że żona porzuci swoje marzenia. W 1952 roku mężczyzna służył w rezerwie armii Stanów Zjednoczonych w wojnie koreańskiej. W tym czasie Jayne myślała o rozstaniu. Chciała jednak zachować nazwisko męża. Uznała je za odpowiednie dla gwiazdy. 22 października 1953 po raz pierwszy wystąpiła na scenie w spektaklu "Śmierć komiwojażera" Arthura Millera, a rok później udało się jej dostać na zdjęcia próbne do wytwórni Paramount. 

Gdy jej kariera zaczęła się rozwijać, rozpadło się małżeństwo aktorki. Para rozwiodła się na kilka tygodni przed ósmą rocznicą ślubu. Jayne mogła skupić się na podboju show-biznesu. Po rozstaniu przeprowadziła się do rezydencji na Sunset Boulevard w Los Angeles, którą odziedziczyła po rodzinie ojczyma. Aktorka kazała przemalować wszystko na różowo. Dom nazywany "Pink Palace" był znany w całym Hollywood. W lutym 1955 została Playmate miesiąca magazynu "Playboy", na okładce którego pozowała wielokrotnie. W 1956 roku były mąż złożył do sądu wniosek, w którym domagał się wyłącznej opieki nad córką. Argumentował, że nagie sesje Jayne świadczą o jej niezdolności do pełnienia roli przykładnej matki. Jayne Mansfield wychodziła za mąż jeszcze dwukrotnie. Każde jej małżeństwo kończyło się rozwodem. Doczekała się piątki dzieci, ale to kariera zawsze była na pierwszym miejscu.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje