Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,3
Bardzo dobry
Ocen: 7272
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Roseanne Barr: Skandalistka błaga o możliwość powrotu do Hollywood

Roseanne Barr była ulubienicą publiczności w latach 80. XX wieku. Serial „Roseanne” o perypetiach amerykańskiej rodziny bił rekordy popularności. Za rolę puszystej gospodyni otrzymała m.in. nagrodę Emmy, Złoty Glob oraz dwie statuetki American Comedy Award. Dzięki emitowanemu przez 9 lat serialowi zdobyła sławę i możliwość gry z najlepszymi, którą nie do końca wykorzystała. Stała się za to miłośniczką teorii spiskowych i skandalistką, a media częściej niż o jej rolach rozpisują się na temat rewelacji z jej życia prywatnego. Wielki powrót do telewizji, jaki zaplanowała na 2022 rok, został przyćmiony przez aferę z jej córką.

Roseanne Barr: Niewykorzystana szansa

Wystąpiła zaledwie w kilku filmach i serialach (głównie role gościnne, m.in. w "Trzeciej planecie od Słońca" czy "Mam na imię Earl"). Po zakończeniu produkcji Barr prowadziła własny talk show ("The Roseanne Show", który był emitowany w latach 1998-2000), napisała kilka książek, m.in: "My Life as a Woman", "My Lives".

Zaangażowała się także w politykę. W 2012 roku ubiegała się o nominację prezydencką z ramienia Partii Zielonych (przegrała z Jill Stein). Wspomniała również o kandydowaniu na... stanowisko premiera Izraela.

Cztery lata temu stacja ABC zdecydowała się na kontynuację "Roseanne"po prawie 20 latach od ostatniego odcinka. Fani z niecierpliwością czekali na powrót. "Zawsze starałam się, by ten serial był prawdziwym odbiciem tego, co dzieje się w społeczeństwie, w którym żyjemy"- przyznała aktorka, dodając, że jej bohaterka będzie w nowych odcinkach popierała prezydenta Trumpa. Według aktorki polityczne sympatie jej bohaterki miały mieć "realistyczne" podstawy.

Reklama

Niestety, tak się nie stało... Zmarnowała swoją wielką szansę i rozpętała wielką medialną burzę. Nie po raz pierwszy!

Roseanne Barr: Niezliczone skandale

O jej skandalach głośno jest od wielu lat. W 2014 roku 62-letnia wówczas Barr zatwittowała sugerując, że... pobił ją Bill Cosby, publikując jednocześnie fotografię, na której widać rany i opuchliznę:

"Wdałam się w bójkę z Billem Cosbym. Powinieneś to zobaczyć, skurw...".

Wpis aktorki szybko zniknął z Twittera, a sama zainteresowana zdementowała wcześniejszą wypowiedź, pisząc, że był to... żart. "Zrobiłam sobie chemiczny peeling, żeby wyglądać bardziej seksownie. Żartowałam o bójce z Cosbym" - brzmiał kolejny tweet Barr.

Jej dość ekscentryczne poglądy nie przeszkadzały widzom aż do momentu, kiedy Roseanne Barr na Twitterze obraziła byłą doradczynię prezydenta Baracka Obamy, Valerie Jarrett.

"Bracia muzułmanie i planeta małp mieli dziecko" - napisała aktorka o Jarret. W wyniku tego straciła rolę w kontynuacji "Roseanne", serialu "The Conners", który trafił na antenę w 2018 roku.

Postać Rosanne została wypisana z serialu, a stacja ABC zamówiła kolejny sezon (nadając m tytuł "The Connors"), w którym wystąpiła cała obsada znana z oryginalnej serii, m.in. John Goodman i Sara Gilbert (młodsza siostra Melissy Gilbert (znanej m.in. z "Domku na prerii"). Ta ostania nie pozostawiła na Barr suchej nitki i skomentowała całe wydarzenie, jednocześnie odcinając się od niej.

Jakby tego było mało, w 2020 r. Barr doszła do wniosku, że pandemia koronawirusa to wynik spisku i celowe działanie, aby wyeliminować seniorów.

"Myślę, że jesteśmy właśnie zmuszani do ewolucji. Wiesz, co mam na myśli, Norm? Uważam, że próbują się pozbyć całego mojego pokolenia. Starsze panie, wdowy, które odziedziczyły pieniądze... A oni szukają pieniędzy i wymyślają, jak je wyciągnąć od ludzi" - powiedziała w show "Kwarantanna z Normem Macdonaldem".

W tej samej rozmowie stwierdziła, że... jej karierę zniszczyły działania organizacji przekazującej CIA fałszywe informacje... Natomiast kilka miesięcy później na swoim profilu na Instagramie stwierdziła też, iż z chęcią umówiłaby się z Kanye Westem!

Roseanne Barr: To nie koniec afer! Kolejny powrót klapą!

Kiedy Roseanne Baar po czterech latach nieobecności pojawiła się wreszcie jednym z epizodów  serialu "The Conners", powrót na mały przyćmił kolejny skandal.

Córka Barr, w swojej biografii opowiedziała o piekle, jakie urządziła jej matka. Najbardziej dramatyczny fragment książki dotyczy wydarzeń, które miały miejsce, gdy Jenny Pentland miała 15 lat. Wyznała, że matka zleciła wówczas porwanie jej, a później przetrzymanie w lesie przez dwa miesiące. Barr chciała w ten sposób walczyć z otyłością córki i jej buntem okresu dojrzewania...

Dzieciństwo Jenny Pentland toczyło się w miarę spokojnie do czasu, gdy skończyła 12 lat. Wielka zmiana w jej życiu przyszła w 1989 r., kiedy na jej matkę spadła wielka sława związana z udziałem w serialu komediowym "Roseanne" i kiedy jej rodzice postanowili się rozwieść. U Jenny nałożyło się to z okresem dojrzewania.

Bardzo źle znosiła ten czas, mocno przytyła i zaczęła się ciąć. By jej pomóc, wysyłano ją do ośrodków z trudną młodzieżą i zakładów psychiatrycznych. Jennifer najgorzej wspomina pobyt na obozie przetrwania, o którym opowiedziała na kartach swojej biografii "This Will Be Funny Later" ("To będzie zabawne później").

Pewnego dnia do jej domu w Los Angeles bez żadnej zapowiedzi weszła grupa postawnych mężczyzn, którzy skuli ją kajdankami, zabrali na lotnisko i przetransportowali do stanu Utah. Tam, wbrew swojej woli, Jenny trafiła do obozu przetrwania w lesie, gdzie zmuszona była mieszkać przez dwa miesiące. Jadła niewiele więcej niż rodzynki, orzeszki ziemne, surową mąkę kukurydzianą i na wpół ugotowaną fasolę. Z powodu niedożywienia odważyła się nawet zjeść wiewiórkę. Nie miała kontaktu z rodziną ani światem zewnętrznym.
Po czasie dowiedziała się, że ta gehenna, którą musiała przejść, była opłacona przez jej matkę. Ta chciała w ten sposób okiełznać jej temperament i pomóc w walce z otyłością.

Roseanne prosi o zakończenie jej banicji w nowym filmie dokumentalnym "Roseanne: Wyrzucona z Hollywood"

Jak wspominaliśmy wcześniej, cztery lata temu Barr opublikowała powszechnie uważany za rasistowski tweet o byłym doradcy Białego Domu. Do tej sprawy nawiązuje nowy dokument emitowany w Reelz. Za jego pośrednictwem sama zainteresowana stara się o to, by wybaczono jej skandaliczne słowa i zakończono jej "wygnanie" z Hollywood.

Ujawnia również, w jaki sposób próbowała ratować swój wizerunek, prosząc kierownictwo stacji ABC o możliwość wyemitowania jej przeprosin.

"Powiedzieli: ‘Jaką masz wymówkę masz, dlaczego to zrobiłaś? Dlaczego zrobiłaś tak skandaliczną, niewybaczalną rzecz?' A ja na to: ‘Nie mam usprawiedliwienia. Po prostu chciałam przeprosić i wyjaśnić, że popełniłem błąd'" - wyznała Barr.

Były producent wykonawczy "Roseanne" Allan Stephan uważa, że Barr powinna otrzymać kolejną szansę. 

"Nie zostaje się rasistką z dnia na dzień. Ona nią z pewnością nie jest" - powiedział Stephan. "Myślę, że fani byliby szczęśliwi, gdyby zwrócono ją Hollywood. Roseanne jest świetnym komikiem - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL