Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 6436
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Roman Wilhelmi chciał się zabić z miłości do... Iwony Bielskiej!

Roman Wilhelmi, czyli nieodżałowany Dyzma z "Kariery Nikodema Dyzmy" i Stanisław Anioł z "Alternatywy 4", złamał mnóstwo kobiecych serc. Jedną z jego "ofiar" była... Iwona Bielska, którą - co potwierdziła w wywiadzie - szantażował, że odbierze sobie życie, jeśli z nim zerwie!

Iwona Bielska, czyli Karwasiowa ze "Stulecia Winnych", miała zaledwie 21 lat, gdy któregoś dnia w stołówce Wytwórni Filmów Oświatowych, gdzie po zdaniu egzaminów do szkoły teatralnej dorabiała jako pomocnica księgowego, spotkała Romana Wilhelmiego. Aktor był już wtedy wielką gwiazdą i cieszył się opinią... uwodziciela. To, że miał żonę, nie przeszkadzało mu we flirtowaniu z każdą dziewczyną, która wpadła mu w oko. Podobno, gdy śliczna Iwona weszła do stołówki i rzuciła mu zalotne spojrzenie, aż zaniemówił z wrażenia!

Reklama

- Zobaczył mnie, wstał i... tak został - wspominała aktorka na łamach "Wysokich obcasów".

Iwona Bielska doskonale pamięta, że już podczas pierwszej rozmowy Roman Wilhelmi wyznał jej miłość. Ona jednak wcale nie chciała wdawać się w romans z żonatym gwiazdorem (był wówczas mężem węgierskiej tłumaczki Mariki Kollar), któremu w dodatku właśnie urodził się syn.

- Gdy rozpoczęłam studia, wydzwaniał do mnie do Krakowa i błagał o spotkanie - opowiada odtwórczyni roli matki Barta w "Na dobre i na złe".

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje