Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 2596
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Orły, sokoły, herosy" z seriali

"Gdzie ci mężczyźni …? Bojownicy spraw ogromnych, owładnięci ideami o znaczeniu wiekopomnym, i wejrzeniu, jak ze stali?" - śpiewała w słynnej piosence Danuta Rinn. W czasach gdy na ekranach telewizorów królują Filip Bobek i Michał Ciachorowski, wspomnijmy kilku amantów, o których, być może, już zapomnieliśmy.

Zapraszamy was do zapoznania się z naszą listą zapomnianych amantów:


Jan Serce z serialu "Jan Serce"

Zapadający w pamięć bohater wykreowany przez Kazimierza Kaczora w 1982 roku. Wykonując najmniej romantyczny zawód na świecie - warszawskiego kanalarza - Jan równocześnie jest na wskroś dobroduszny, emocjonalny i do wzlotów miłosnych predysponowany. Mimo swoich czterdziestu lat i wspólnego mieszkania z matką, życie uczuciowe Jana jest bardzo bogate - poznaje samotną matkę, żeni się z rozsądku, ulega wdziękom młodej dziewczyny, a w końcu spotyka miłość swojego życia. Wszystko to w rytmie wzruszającej muzyki Krzesimira Dębskiego.




Michael Knight z serialu "Nieustraszony"

Knight, jak samo nazwisko wskazuje, był współczesnym rycerzem lat osiemdziesiątych. Postać kryształowa, uczynna i do szpiku kości uczciwa. Całe życie poświęcił służbie wspaniałym wartościom symbolizowanym przez flagę Stanów Zjednoczonych: najpierw odbywając służbę w Wietnamie, później pracując pod przykrywką w policji, a w końcu w Fundacji na rzecz Prawa i Rządu, założonej przez Wiltona Knighta. To właśnie wtedy otrzymał swojego niezapomnianego partnera - inteligentny samochód KITT. Wcielający się w Michaela David Hasselhoff uwodził w tym serialu energią, młodością i bujną grzywą na klatce piersiowej.

Porucznik Borewicz z serialu "07 zgłoś się"

Porucznik Borewicz ma na imię Porucznik. Nie, nie Sławomir. To tylko przykrywka. Myślicie, że jak ma na imię Kapitan Ameryka? Oczywiście - Kapitan! Tak samo legenda MO, heros, bohater ustroju - Porucznik! Postać, dzięki której Bronisław Cieślak jest do tej pory rozpoznawany na ulicach i zatrudniany w reklamach, przeszła do panteonu polskich herosów minionego okresu.

Borewicz siedzi sobie tam wygodnie w towarzystwie kapitana Żbika (zgadnijcie jak ma na imię), Czterech Pancernych, Hansa Klossa i redaktora Maja. Przy kominku stare kości grzeje Szarik. Ale nie zawsze tak było - na przełomie lat 70. I 80. Borewicz "biegał, skakał, latał, pływał. W tańcu, w ruchu wypoczywał", łapiąc przy okazji przestępców i uwodząc kolejne kobiety.

Bo która z pięknych pań mogłaby się oprzeć temu generałowi erudycji, admirałowi sportu, ministrowi dedukcji, porucznikowi Borewiczowi?

Chyba takiej nie ma.

Jurek z serialu "Tulipan"

Można powiedzieć, że "Tulipan" to polski pierwowzór serialu "Wyposażony" ("Hung"). O ile jednak perypetie nauczyciela WF-u w osobie Raya Dreckera, który postanowił zarabiać na życie jako żigolo, były nudne i nikogo nie obchodziły, to przygody Jurka wywołały nie lada skandal w Polsce późnych lat osiemdziesiątych. Tytułowy Jurek-Tulipan uwodził i oszukiwał naiwne kobiety, ku uciesze widzów i przerażeniu krytyki. Urokliwy Jan Monczka w roli głównej sprawdzał się świetnie, a scenariusz oparty m.in. na metodach, jakimi posługiwał się Kalibabka, rysował dość niespotykany obraz antybohatera wśród innych, dość sztampowych, produkcji tego okresu. Tulipana sposób na podryw może już trąci z lekka myszką, ale wbrew pozorom wcale nie stracił siły rażenia. Tak jak metoda porucznika Rżewskiego (niecenzuralna, więc nie będę tu jej przytaczał) składała się z trzech podstawowych kroków, tak i Tulipan oparł się na triumwiracie: "w-rączkę-całowania", "kwiatka-dawania", "piosenki-śpiewania". Jak już wspomniałem - urokliwe.

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje