Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 3688
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Kultowe seriale: "Kocham siebie w tym zawodzie"

Żył bardzo szybko i intensywnie. W pracy nigdy się nie oszczędzał, do ostatniej chwili snuł zawodowe plany. Ale chyba nigdy nie był z siebie do końca zadowolony.

O tym, że zostanie aktorem, Roman Wilhelmi zadecydował właściwie w dzieciństwie. To właśnie wtedy niesforny chłopiec, którego temperament rodzice próbowali powściągnąć, oddając go pod opiekę ojców salezjanów, złapał artystycznego bakcyla. I na zawsze porzucił marzenia o zostaniu marynarzem lub lotnikiem.

Reklama

- Trafiłem na księdza, który wspaniale śpiewał, recytował i w jednej z salek parafialnych zrobił teatr. Zacząłem w nim występować. Kiedy przyszło więc do wyboru zawodu, nie miałem wątpliwości, kim naprawdę chciałbym być - opowiadał po latach Roman Wilhelmi.

Oczekiwanie na sukces

Do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie dostał się za pierwszym razem. Jednak mało brakowało, by oblał egzamin.

Dzień wcześniej spuchła mu cała twarz i tylko cudem udało mu się wygłosić przygotowany wiersz. Ale nie był to koniec kłopotów - przed przyjęciem Romana Wilhelmiego do szacownego grona studentów gwałtownie zaprotestował zasiadający w komisji egzaminacyjnej Adam Hanuszkiewicz.

Uznał bowiem, że młodzieniec mierzący 176 centymetrów jest... za niski. Na szczęście wstawili się za nim pozostali członkowie komisji i Wilhelmi został przyjęty. W 1958 roku skończył studia, a już dwa lata wcześniej debiutował na teatralnych deskach.

Występ w "Tramwaju zwanym pożądaniem" w reżyserii Aleksandra Bardiniego przysporzył mu pochlebne opinie krytyków i uznanie widzów. Potem jednak było dużo gorzej - dostawał jedynie niewielkie rólki, a niektórzy reżyserzy uważali, że jest dość nijaki i pozbawiony artystycznej osobowości.

Bardzo mało brakowało, by zniechęcony opuścił stolicę. Ostatecznie jednak przetrwał czas ról "halabardników" i mieszkania w teatralnej pracowni krawieckiej lub sznurowni. W końcu upomniały się o niego kino i telewizja.

Świat Seriali

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Roman Wilhemi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje