Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 3697
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Kultowe seriale: Jan Nowicki nie boi się śmierci!

Jan Nowicki, czyli niezapomniany profesor Koziełło z "Czterdziestolatka" i inżynier Stokłos z "Dyrektorów", twierdzi, że nie boi się śmierci. - W życiu najbardziej pociąga mnie jego... koniec - mówi 79-letni aktor.

Jan Nowicki wyznał niedawno w wywiadzie, że doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż jego życie wielkimi krokami zbliża się do końca, ale on wcale się tym nie przejmuje. Aktor twierdzi, że starość może być piękna...

Reklama

- Przemijanie ma najlepszy smak. Starość przecież nie musi wcale wiązać się z niedołęstwem i niemocą. Może nawet dawać pewne powiedzenie u kobiet, bo wiadomo, że one - te "rasowe" - lubią zapach końca - żartuje odtwórca roli Tomasza Korzeckiego w "Magdzie M.".

Jan Nowicki uważa, że miał piękne życie, przez które szedł z dumnie podniesioną głową. Najważniejsze zawsze były dla niego... kobiety.

- Jestem wdzięczny kobietom, które zdecydowały się mnie kochać - mówi.

- Czas wielkich namiętności już się jednak dla mnie skończył. Musiałem wycofać się z życia na pełną parę, ale doszedłem do tego dynamicznie, energicznie i godnie - dodaje.

Uwielbiany przez widzów aktor twierdzi, że zazdrości kobietom tego, iż... trzymają się lepiej od mężczyzn.

- Nie wiem, na czym to polega, ale mężczyźni szybciej i brzydziej się starzeją - powiedział niedawno w wywiadzie.

Jan Nowicki zawsze miał bardzo nietuzinkowej podejście do życia, a łamanie wszelkich zasad było wręcz jego znakiem rozpoznawczym. Pytany na przykład, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną, powiedział, że znaczy to ni mniej, ni więcej jak... umieć pięknie zarabiać pieniądze.

- Lepiej ładnie zarobić dziesięć złotych niż brzydko sto. Prawdziwy mężczyzna powinien spalić dom, wyrwać drzewo i dać w mordę synowi. Śmieszni są faceci, którzy wybudują dom i tak strasznie się tym chwalą. Wybudować to nie to samo, co utrzymać. Spłodzić dziecko to nie to samo, co wychować - wyznał kiedyś.

W przyszłym roku Janowi Nowickiemu stuknie osiemdziesiątka.

- Dla mnie teraz każdy dzień, każde przebudzenie to radość. A koniec? Może być wspaniałym początkiem... Koniec to coś fantastycznego! - mówi.

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama