Reklama

Janusz Rewiński porzucił aktorstwo. Co dzisiaj robi?

Przez wiele lat bawił widzów nie tylko na ekranie. Jego role w "Kilerze" czy "Tygrysach Europy" kojarzy praktycznie każdy widz w Polsce. Ponad 10 lat temu Janusz Rewiński niespodziewanie wycofał się z życia publicznego. Dzisiaj zajmuje się czym zaskakującym.

Zafascynowany był satyrą

Janusz Rewiński na scenie zaczął występować jeszcze podczas studiów w krakowskiej szkole teatralnej. Jak sam przyznał do nauki za bardzo się nie przykładał. Ważniejsze były imprezy, dziewczyny i scena. Był częstym gościem Piwnicy pod Baranami. Obserwując artystów występujących na legendarnej scenie, wiedział doskonale, jakim artystą chciałby zostać.  

Zaczął występować na "Spotkaniach z balladą", później sam bawił gości Piwnicy pod Baranami. Po studiach wyjechał do Poznania, gdzie połączył swoje siły z Zenonem Laskowikiem w kabarecie TEY. Chociaż wkrótce ich drogi się rozeszły, to byłego scenicznego partnera darzy ogromnym szacunkiem. Mówił nawet, że od Laskowika nauczył się więcej niż w szkole teatralnej.

Reklama

W końcu Janusz Rewiński trafił go Warszawy. Tam dostrzegła go Olga Lipińska, która zaprosiła go do swojego kabaretu. W końcu upomniało się o niego kino. Na ekranie zadebiutował w 1983 roku filmem "To tylko rock". Przez następną dekadę regularnie występował w filmach i serialach. 

"Tygrysy Europy": 20 lat od premiery serialu! 

Polska Partia Przyjaciół Piwa

Na początku lat 90. za namową redakcji magazynu "Pan", założył wraz z Krzysztofem Piaseckim i Bohdanem Smoleniem Polską Partię Przyjaciół Piwa. Partia, która powstała jako żart, szybko znalazła wielu zwolenników i stanęła do wyborów. 

Ostatecznie Polska Partia Przyjaciół Piwa zdobyła 3,27% głosów (dziesiąty wynik na 111 komitetów wyborczych), co pozwoliło ugrupowaniu na wprowadzenie do  Sejmu 16 posłów. Wkrótce po wyborach partia podzieliła się na dwa obozy, co doprowadziło do jej końca. W 2007 działacze związani z Leszkiem Bublem rozpoczęli próby ponownej rejestracji PPPP, jednak bez powodzenia.

"Memory, find… Siara. I wszystko jasne!"

W 1997 roku Rewinski dostał rolę, którą na stałe zapisał się w historii polskiej kinematografii. W filmie "Kiler" Juliusza Machulskiego wcielił się w Stefana "Siarę" Siarzewskiego. "Siara" jest dzisiaj postacią kultową, a jego teksty weszły do języka potocznego. 

Szczyt kariery Janusza Rewińskiego przypadł na koniec XX i początek XXI wieku. W serialu "Tygrysy Europy" wcielił się w kolejną kultową już postać. Satyra na nowobogackich cieszyła się ogromną popularnością wśród widzów. Rewiński zagrał Edwarda Nowaka, który za komuny był przemytnikiem, później biznesmenem. Dzięki kontaktom i nie zawsze czystym układom znalazł się na liście najbogatszych Polaków. W telewizji Rewiński razem z Krzysztofem Piaseckim prowadził dwa programy satyryczne: "Ale plama" i "Szkoda gadać".

Nie tak dawno na jaw wyszło, że pierwotne imię Kiepskiego miało brzmieć Ludwik. Okazuje się również, że pierwszym wyborem do roli Kiepskiego był Janusz Rewiński, który po zapoznaniu się ze scenariuszem kilku pierwszych odcinków odmówił udziału w serialu. Z czasem zaczęło do niego spływać coraz mniej nowych propozycji. W końcu sam przyznał, że czasy satyry dobiegły końca. Ostatni raz na ekranie pojawił się w komedii "Ryś" w 2007 roku.

Kultowe role, które odrzucili aktorzy

Z aktora w... rolnika

Obecnie Janusz Rewiński zajmuje się... rolnictwem. Kilkanaście lat temu za namową koleżanki kupił ziemię na mazowieckiej wsi Dzielnik koło Mińska Mazowieckiego. O zakupie przypomniał sobie, gdy doszedł do wniosku, że jego ekranowa kariera się już skończyła.

Do życia w mieście nie tęskni. Do Warszawy przyjeżdża w odwiedziny do dorosłych już synów. Show-biznes też go już nie ciągnie. Zresztą nie wspomina go za dobrze.

Zobacz też: Hanna Śleszyńska i Anna Głogowska przerwały milczenie. Byłe partnerki ujawniają prawdę o Piotrze Gąsowskim

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama