Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,4
Bardzo dobry
Ocen: 7256
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Jan Nowicki miał zagrać Dowgirda w "Czarnych chmurach". Dlaczego odpuścił?

Kiedy w 1973 roku Andrzej Konic wpadł na pomysł, by nakręcić serial spod znaku płaszcza i szpady, marzył, aby w głównego bohatera „Czarnych chmur” wcielił się Jan Nowicki. Aktor idealnie pasował do roli pułkownika Krzysztofa Dowgirda, ale... nie przyjął jej. Dopiero po latach wyznał, dlaczego zdecydował się oddać ją Leonardowi Pietraszakowi.

W latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku Jan Nowicki należał do grona najpopularniejszych polskich aktorów. Nic dziwnego, że reżyserzy ustawiali się do niego w kolejce z propozycjami ról...

Jedną z najciekawszych ofert Nowicki dostał od Andrzeja Konica. W 1973 roku reżyser dostrzegł w nim idealnego kandydata do roli pułkownika Dowgirda w "Czarnych chmurach" - serialu, do realizacji którego właśnie się przymierzał. Aktor obiecał, że rzuci okiem na scenariusz i dopiero wtedy zdecyduje, czy wcieli się w Krzysztofa. Po kilku dniach skontaktował się z reżyserem i... podziękował.

Reklama

Jan Nowicki: Nie chciał grać dużych ról, bo się ich bał!

To, że Jan Nowicki miał zagrać główną rolę w "Czarnych chmurach", potwierdził niedawno w wywiadzie jego syn.

- Przyniosłaby mu dużą popularność i wielkie pieniądze, ale zrezygnował, bo występował wtedy na deskach teatru i nie wyobrażał sobie łączenia tego z serialem - wyznał Łukasz Nowicki.

Jan Nowicki nieco inaczej pamięta to, co kierowało nim, by odmówić Andrzejowi Konicowi. Twierdzi, że... bał się dużych ról.

- Unikałem dużych ról, które traktowałem jako próbę zniewolenia mnie, a nie szansę - powiedział niedawno.

-  Miałem zagrać główną rolę w "Czarnych chmurach", ale sobie myślałem: "broda, wąsy, upał, sceny batalistyczne, konie", a dajcie mi święty spokój! Zagrał Pietraszak i to znakomicie  - dodał.

Jan Nowicki: Nigdy niczego nie żałował

Rola Dowgirda nie była jedyną, jaką Jan Nowicki odrzucił. Kilka lat później powiedział "nie" samemu Janowi Łomnickiemu, gdy ten chciał go obsadzić w serialu "Modrzejewska" u boku Krystyny Jandy. Miał zgrać brata Heleny, Feliksa Bendę. Spotkał się nawet w tej sprawie z reżyserem.

- Po wypiciu koniaku z Łomnickim... uciekłem - wspominał w rozmowie z "Wywiadowcami".

Feliksa ostatecznie zagrał Jan Englert.

Jan Nowicki twierdzi, że odmówił wielu reżyserom, ale nigdy nie żałował żadnej z odrzuconych ról.

- Nigdy niczego nie żałowałem. Aktora często poznaje się nie po tym, co zagrał, ale po tym, czego nie zagrał - napisał w jednej ze swych książek.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL