Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,5
Bardzo dobry
Ocen: 3966
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

​Gwiazda PRL-u porzuciła karierę dla chorego męża

Część znanych osób stało przed trudnym wyborem: sława czy miłość. Gdy wschodząca gwiazda PRL-u stanęła przed podobną decyzją, nie musiała się długo zastanawiać. Słowa przysięgi małżeńskiej znaczyły dla niej więcej niż kariera.

Urodzonej w 1957 roku Ninie Gocławskiej przepowiadano ogromną karierę. Zachwycała urodą, talentem i gracją. Od dzieciństwa chciała zostać tancerką, chociaż jej rodzice woleli by została lekarzem. "Kiedy szłam na wstępny egzamin, cała rodzina miała nadzieję, że mnie nie przyjmą. Życie baletnicy trąciło mojej babci półświatkiem. Krzyczała na mamę: Teresa, bój się Boga, z córki fordancerkę zrobisz!" - wspominała po latach. 

Reklama

Ostatecznie ukończyła Szkołę Baletową w Warszawie. Najpierw dołączyła do zespołu cygańskiego Roma, później do zespołu Mazowsze. W 1980 roku na stałe związała się z warszawskim Teatrem Syrena. Na początku lat 80. wyszła za mąż, a jej kariera zaczęła się rozwijać.

W 1981 roku zagrała rolę Małgorzaty Czarneckiej, stewardessy, w serialu "07 zgłoś się". Jej rola miała zostać rozwinięta, ale zakończyła się na dwóch odcinkach. Aktorka zaszła w ciążę i postanowiła skupić się na wychowaniu córki oraz chorym mężu. Po przerwie wróciła na deski teatru. Tam wypatrzyła ją Nina Terentiew, która postanowiła zrobić z niej gwiazdę. Zaproponowała jej stanowisko prezenterki w "Pięknych i wspaniałych". 

Gocławska nazywana była "Panią Małgosią", a teksty dla niej pisała Maria Czubaszek. Dzięki występowi w programie zdobyła dużą popularność. Zaczęła prowadzić imprezy branżowe. Mimo wielu sukcesów na koncie nadal pozostała skromną kobietą, dla której najważniejsza była rodzina. "Z dnia na dzień program zdobył ogromną popularność. Nigdy nie umiałam poczuć się jak gwiazda. Nie było zresztą na to czasu" - mówiła w wywiadzie dla "Życia Warszawy".

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje