Reklama

​Brooke Shields: Od nastoletniej skandalistki do gwiazdy sceny

To matka aktorki, Maria Theresia Schmonn, wprowadziła ją do świata reklamy oraz aktorstwa. Mówi się, że Schamonn przelała na córkę swoje niespełnione ambicje. Sama próbowała swoich sił jako modelka, ale nigdy nie zdobyła popularności. Postanowiła zrobić wszystko, by jej córka została gwiazdą. I tak się stało.

Shields miała zaledwie 11 miesięcy, gdy wystąpiła w reklamie mydła Ivory sfotografowanej przez Francesco Scavullo. Później reklamowała inne produkty dla dzieci w tym pieluchy, talk kosmetyczny, mleko czy lalki. Ambicje matki przyszłej gwiazdy były coraz większe. Z czasem zaczęła umawiać córkę na castingi do filmów oraz produkcji telewizyjnych. Dziewczynka zadebiutowała na małym ekranie w wieku 9 lat. W "Po upadku" pojawiła się u boku Faye Dunaway. 

Reklama

Dwa lata później zagrała w filmie "Alicjo, słodka Alicjo". Horror poruszał temat pedofilii czym wywołał wiele kontrowersji. Mając 13 lat wzbudziła kolejny filmowy skandal. Tym razem przez rolę w filmie "Ślicznotka". Nastolatka zagrała młodocianą prostytutkę, która wdała się w romans z fotografem. 

To wtedy Brooke Shields po raz pierwszy rozebrała się na ekranie. Cześć widzów nie kryła swojego oburzenia. Obrońcy moralności zwracali uwagę na nagie sceny z 12-letnią wówczas Shields. Popularna kronikarka życia towarzyskiego Hollywood Rona Barrett nazwała film "Malle'a "dziecięcą pornografią", samego reżysera określiła zaś jako "połączenie Humberta Humberta [bohatera 'Lolity'] i Romana Polańskiego".

Rok później o młodej aktorce zrobiło się jeszcze głośniej, gdy pojawiła się w reklamie Calvina Kleina w samych spodniach. W spocie filmowym nastolatka mówiła: "Chcesz wiedzieć, co jest między mną a moimi Calvinami? Nic". Część amerykańskich stacji telewizyjnych zakazały emisji reklamy. Nie przeszkodziło to Shields w dalszym rozwoju kariery. 

Mając 14 lat została najmłodszą modelką, która pozowała dla "Vogue". W ciągu pięciu lata ponad 400 razy pojawiła się na okładkach magazynów na całym świecie. Wielu nazywało ją idolką nastolatek lat 80. XX wieku. Magazyn "People" wymienił ją na listach najbardziej intrygujących oraz najpiękniejszych osób w show-biznesie.

Prawdziwy skandal wywołała jej rola w "Błękitnej lagunie" z 1980 roku. Film opowiadał o dwójce nastoletnich rozbitków, którzy musieli walczyć o przetrwanie na bezludnej wyspie. Na ekranie partnerował jej, starszy o sześć lat, Christopher Atkins. Aktorzy odgrywali na ekranie zmysłowe sceny erotyczne. Podczas kręcenia zdjęć Shields miała 14 lat. 

Po premierze filmu młoda aktorka musiała zeznawać przed amerykańskim Kongresem. Specjalna komisja miała za zadanie ustalenie, czy producenci filmu nie złamali prawa. Aktorka wyznała, że często zastępowała ją dorosła dublerka, a jej włosy były przyklejane do biustu, by nie pokazać zbyt wiele. Chociaż kontrowersyjne dzieło nie zyskało uznania krytyków, to "Błękitna laguna" była hitem kin.

Jej następny film również wzbudził wiele kontrowersji. 16-letnia Shields wystąpiła w melodramacie Franca Zefirellego "Niekończąca się miłość". Tu także nie zabrakło scen nagości. W Stanach Zjednoczonych początkowo przyznano obrazowi kategorię X, przeznaczoną do produkcji pornograficznych. Dopiero ponowny montaż filmu pozwolił mu uzyskać kategorię R (dozwolony od 17 lat). 

"Nie szukam kontrowersji i wcale nie uważam, że to coś fajnego. Nie podnieca mnie to. Tak się jednak stało, że na różnych etapach mojego życia zawsze byłam zamieszana w jakieś skandaliki, ale nie działo się to za moją sprawą. Nie lubię prowokować" - mówiła po latach aktorka w rozmowie z "New York Timesem".

W 1983 roku postanowiła zrobić sobie przerwę od aktorstwa. Nie osiadła jednak na laurach, ale studiowała romanistykę na Uniwersytecie Princeton. Po pięciu latach wróciła do zawodu. Chociaż od jej ostatniego filmu nie minęło zbyt wiele czasu, to jej sława zdążyła już przygasnąć. Brook Shields na nowo musiała walczyć o status gwiazdy. Ciężko pracowała występując przez dziesięć lat w telewizyjnych produkcjach, czasem w rolach głównych, a czasem gościnnie. 

W 1996 roku wystąpiła w jednym z odcinków "Przyjaciół" i jej kariera odżyła na nowo. Odcinek z jej udziałem cieszył się ogromną popularnością. Widzowie byli zachwyceni komediowym obliczem aktorki. Zaproponowano jej główną rolę w serialu "A teraz Suzan". W 1997 roku otrzymała za nią People’s Choice Award oraz nominację do Złotego Globu. Od tego czasu z powodzeniem łączy karierę filmową i telewizyjną, okraszając je okazjonalnymi występami na Broadwayu (m.in. w adaptacjach musicali "Kabaret" i "Chicago"), za które zbiera pochwały od krytyków.

Równie wiele co o jej rolach, mówiono o romansach aktorki. Umawiała się m.in. z Tedem McGinleyem, Albertem II Grimaldim, Nicolasem Cage'em, Deanem Cainem, Dodim Al-Fayedem, George'em Michaelem, Davidem Lee Rothem, Liamem Neesonem czy Tico Torresem. Przez wiele lat przyjaźniła się z Michaelem Jacksonem. Poznali się, gdy miała 13 lat. O osiem lat starszy muzyk miał kilkukrotnie prosić ją o rękę. 

Sam Jackson wspominał, że był wielkim fanem Shields, ściany jego pokoju wyklejone były fotosami z filmów nastolatki. To jednak ona jako pierwsza podeszła do niego na gali wręczenia Oscarów i przedstawiła się. Następnie zaś na oscarowym afterparty poprosiła go do tańca. "Była jedną z miłości mojego życia" - wyznał Jackson.


swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje