Reklama

Benny Hill: Samotne życie komika

​Przez 40 lat rozśmieszał widzów na całym świecie. Jego programy były pokazywane w ponad 100 krajach. Chociaż przez większość życia był komikiem, to w życiu prywatnym nie miał zbyt wielu powodów do śmiechu. Odszedł w samotności. Jego ciało znaleziono dopiero po czterech dniach.

Naprawdę nazywał się Alfred Hawthorne Hill. Urodził się 21 stycznia 1924 roku. Od dziecka pociągała go scena. Już jako 3-latek naśladował Chaplina, łącznie z jego sposobem chodzenia. Talent artystyczny miał we krwi, jego ojciec i wuj byli cyrkowcami. Jednak zanim został komikiem imał się różnych zawodów. Był mleczarzem, operatorem mostów, doboszem, kierowcą. 

Podczas II wojny światowej dorabiał występując w klubach. Po jej zakończeniu pracował jako lektor radiowy. To właśnie wtedy zmienił imię na Benny, jako wyraz hołdu dla swego ulubionego komika Jacka Benny'ego. Próbował swoich sił w BBC Radio, ale został odrzucony przez szefa rozrywki. 

Reklama

"Jedynym jego problemem było to, że wcale mnie nie rozśmieszył" - miał powiedzieć Ronald Waldman. Pierwsze porażki nie zraziły Hilla. Pracował dorywczo i zasypywał BBC swoimi pomysłami. W końcu los się do niego uśmiechnął. Waldman jednak coś w nim dostrzegł i ostatecznie postanowił dać mu szansę.

Benny Hill zadebiutował w roku 1949 w programie "Hi There". Sześć lat później dostał wreszcie swój autorski program - słynny "The Benny Hill Show". Artysta wystąpił w niezliczonej ilości krótkich skeczy, odgrywając rolę pożądliwego, lubieżnego, nigdy do końca nie osiągającego zamierzonego celu osobnika, który mimo tego był uroczym protagonistą. Był wszechstronny i ukazywał się w wielu przebraniach. Slapstickowy humor i dwuznaczności były jego znakiem rozpoznawczym. Hill stworzył nową jakość w telewizji. 

"Moja recepta na idealną rozrywkę? Dobra muzyka, ładne dziewczyny i dużo śmiechu" - tłumaczył. W 1969 roku odszedł z BBC i przeniósł się do stacji ITV, w której pracował przez 20 lat. W Stanach Zjednoczonych "The Benny Hill Show" po raz pierwszy wyświetlono w 1979 roku. Jednak program skierowany do amerykańskiej był znacząco złagodzony. Z czasem Benny Hill trafił ze swoim show do 100 krajów. Wywoływał śmiech, ale również kontrowersje. Komikowi zarzucano mu tani humor i podmiotowe traktowanie kobiet. Hill nie przejmował się negatywnymi komentarzami. Chciał po prostu dostarczać ludziom rozrywkę. Dopóki widzowie się śmiali, nic innego nie miało znaczenia.

Benny Hill w życiu zawodowym odnosił pasmo sukcesów. Dorobił się fortuny i wydawało się, że nie brakuje mu niczego. Niestety, jego życie prywatne dalekie było od ideałów. Zarabiał miliony, lecz nie przykładał wagi do luksusów. Zdobyte nagrody trzymał w papierowym pudełku w szafie. Niektórzy twierdzili, że prowadził życie niemal pustelnicze. Nigdy nie kupił sobie domu ani samochodu. Spał w wynajmowanych mieszkaniach. "Benny nie miał w nim prawie nic swojego. Nawet naczynia kuchenne nie należały do niego. W codziennych sprawach mój kumpel był po prostu niechlujem" - wspominał Dennis Kirkland, przyjaciel Hilla i producent jego programu.

Nigdy nie udało mu się stworzyć rodziny. Jeden z najpopularniejszych komików był człowiekiem bardzo samotnym. Prawdziwych przyjaciół miał dwóch: Jackie’ego Wrighta, małego łysego dziadka, którego klepał po głowie w każdym swoim programie, i Dennisa Kirklanda. Podobno dwa razy się oświadczał, ale nigdy się nie ożenił. Żartował, że ma mentalność 17-latka i nie jest gotowy na małżeńskie zobowiązania. 

Przez kilka lat związany był z piosenkarką Doris Deal. Gdy zaczęła naciskać na sformalizowanie związku, Hill przyznał, że nie jest gotowy na nic poważnego. Później łączono go z aktorką Annette Andre. Podobno oświadczył się jej przez telefon, a ona udała, że go nie słyszała. 

Do końca życia z nikim nie związał się na poważnie. Mówił, że "dziewczęta są jak autobusy, jeśli nie uda ci się z jedną, nie ma się czym martwić, za kilka minut będzie następna" i twierdził, że wcale nie chce się żenić, bo w końcu po co ma "kupować książkę, skoro w mieście jest niezła biblioteka?". Zaczęły krążyć pogłoski, że tak naprawdę był gejem. Nie miały one jednak potwierdzenia w rzeczywistości.

W 1989 Thames Television zrezygnowała z Benny'ego, powołując się na spadki oglądalności. Niektórzy uzasadniali to tym, że show stało się ofiarą poprawności politycznej, inni natomiast sądzili, że styl komedii był po prostu zbyt staroświecki. Powodem, na który również się powoływano, było charakterystyczne, pożądliwe gapienie się postaci granej przez Hilla na atrakcyjne kobiety - uważano, że im był starszy, tym mniej czarująco to wyglądało. Benny Hill próbował ratować program komedią polityczną. Margaret Thatcher nie tolerowała jednak takiej bezczelności i kazała objąć programy Hilla ścisłą cenzurą. 

Później Benny Hill nagrał już tylko kilka epizodów dla amerykańskiej telewizji. W kolejnych latach stan zdrowotny Hilla zaczął się pogarszać. Na początku lat 90. ważył 108 kg przy wzroście 1,79 m, jednocześnie cierpiał na problemy z sercem, powiązane z nadwagą. W 1992 roku lekarze kazali mu zrzucić kilkanaście kilogramów, by mógł przejść operację. Z każdym tygodniem jego stan zdrowia pogarszał się. Do problemów z sercem doszła niewydolność nerek. 

Zmarł samotnie 20 kwietnia 1992 roku. Jego ciało odkryto dopiero po kilku dniach. Dennis Kirkland zaniepokojony brakiem kontaktu z komikiem, podjechał pod jego mieszkanie, wszedł po drabinie na balkon Hilla na 3. piętrze, gdzie przez okno zauważył ciało. Benny Hill zostawił po sobie majątek szacowany na 10 milionów funtów. Po jego śmierci znaleziono list, w którym zapisał znaczne sumy pieniędzy swoim najbliższym przyjaciołom: Sue Upton, Louise English, Henry’emu McGee, Bobowi Toddowi i Dennisowi Kirklandowi. Jednak dokument nie był potwierdzony notarialnie. Rodzicie i rodzeństwo artysty już nie żyli, więc fortuna trafiła do jego siostrzeńców i bratanic. 

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje