Reklama

​Barbara Połomska: Seksbomba PRL-u nagle zrezygnowała z kariery

Polska Brigitte Bardot, najpiękniejsza Słowianka, seksbomba PRL-u - fani zachwycali się jej wdziękami, krytycy talentem. Mówiono, że ma szansę na wielką karierę międzynarodową. Jej twarz widniała na okładkach polskich i zagranicznych gazet. Jednak Barbara Połomska uparcie nie chciała wyjeżdżać z kraju. Dlaczego postanowiła zrezygnować z kariery?

Barbara Połomska przyszła na świat 9 stycznia 1934 roku w Bydgoszczy. Jej matka naciskała na nią, żeby poszła na medycynę i została stomatolożką. "Mówiłam: mamusiu, nie chcę grzebać ludziom w zębach" - wspominała z uśmiechem po latach. Przyszła gwiazda postawiła na swoim i dostała się na krakowską PWST. Studia ukończyła w 1956 roku mając już na swoim koncie pierwsze role filmowe. "Po pierwszym roku studiów brałam udział wraz z kolegami z trzech szkół aktorskich w filmie ‘Godziny nadziei’. Powierzono mi ładny epizod dziewczyny w kuchni. Pamiętam, że w prasie napisano pod moim zdjęciem: Studenci grają jak wygi aktorskie" - tak wspominała swoje początki.  

Reklama

Dostrzeżona została po roli w filmie "Eroica" Andrzeja Munka. Szybko zaczęła grać w międzynarodowych produkcjach, m.in. w polsko-czeskiej komedii "Zadzwońcie do mojej żony" i czesko-jugosłowiańskim filmie "Gwiazda jedzie na południe". Połomska była zapraszana na festiwale, na których była idealną ambasadorką polskiego kina. Dzisiaj mówi się, że to dzięki niej zagraniczni twórcy zaczęli otwierać się na aktorów z Polski. "Zapraszano ją na festiwale, choć w tamtych czasach zezwolenie na wyjazd za tzw. żelazną kurtynę graniczyło z cudem. A Basia jako jedna z pierwszych polskich aktorek zwiedziła kawał zagranicznego terytorium filmowego, dotarła nawet do Brazylii" - wspominał reżyser (oraz drugi mąż aktorki) Feridun Erol. 

Amerykańscy dziennikarze nazwali ją "najpiękniejszą Słowanką" i porównywali do wielkich sław światowego kina. Jej twarz zdobiła okładki gazet w Polsce i za granicą. "Wysłano mnie na międzynarodowe festiwale filmowe do Mar del Plata, Rio de Janeiro, Karlowych Warów. Stałam się popularną aktorką. [...] O tym, że zauważano mnie w Polsce i zaczęto reklamować w prasie, zadecydował mój osobisty sukces na festiwalach w świecie" - wspominała Połomska w wywiadzie dla tygodnika "Ekran".

Do aktorki spływały propozycje z różnych stron świata, wielokrotnie namawiano ją do wyjazdu z Polski. Wróżono jej ogromną karierę międzynarodową. Jednak ona uparcie nie chciała opuszczać kraju. "Czułabym się nieszczęśliwa za granicą i nawet finanse nie przekonałyby mnie, żebym porzuciła ojczyznę" - tłumaczyła swoją decyzję w "Rewii". W kraju pojawiała się na dużym oraz małym ekranie. Zagrała m.in. w "Ósmym dniu tygodnia", "Zezowatym szczęściu", "Inspekcji pana Anatola", "W cieniu nienawiści" oraz serialach "Kapitan Sowa na tropie", "Doktor Ewa" czy "Janka". 

Z czasem zaczęła coraz mniej pojawiać się na ekranie. "Dużo grałam w filmie, będąc studentką szkoły teatralnej i tuż po dyplomie. Nie trafiłam jednak na dobrą rolę w filmie i na reżysera, który widząc, że ma do czynienia z młodą aktorką, chciałby mi pomóc. W rezultacie byłam aktorką bardzo popularną, ale wykorzystaną w zbyt wąskim zakresie" - mówiła w rozmowie dla tygodnika "Film".

U szczytu kariery niespodziewanie zniknęła z ekranów. Po latach wyznała, że zmagała się z problemami zdrowotnymi. Do tego doszły kłopoty małżeńskie i rozwód z operatorem filmowym Bogusławem Lambachem. Później poślubiła reżysera Feriduna Erola. Gdy poprawił się jej stan zdrowia, na świat przyszedł syn pary - Michał. Rodzinne szczęście nie trwało długo. Poważnie zachorowała matka aktorki. Połomska dzieliła swoje życie między pomoc matce i opiekę nad małym synem. Gdy po kilku latach była gotowa na powrót, drzwi planów filmowych nie czekały już na nią otworem. 

"Z ekranu zostałam wyparta przez młodsze aktorki. Zagrałam kilka epizodycznych ról, jednak żadna nie zasługuje na uwagę. [...] Mimo wszystko nie mogę narzekać. Wszystko przemija, to naturalne. Trzeba umieć się z tym pogodzić. Mam rodzinę. Dla kobiety najważniejszy jest dom i rodzina. Przeżyłam niepowtarzalną radość, rodząc syna, i szaloną rozpacz po stracie najbliższych mi osób. Nie boję się przemijania" - mówiła w rozmowie z magazynem "Film". Drugie małżeństwo aktorki również zakończyło się rozwodem. Szczęście znalazła u boku trzeciego męża, który nie był związany ze światem filmu. 

Para była razem aż do śmierci mężczyzny w 2015 roku. Kilka miesięcy później aktorka została potrącona przez samochód. Kierowca uciekł z miejsca wypadku, aktorka trafiła do szpitala. I tym razem się nie poddała, wróciła do zdrowia oraz na deski teatru. Barbara Połomska zagrała kilkudziesięciu filmach i serialach telewizyjnych. Dzisiaj na ekranie pojawia się sporadycznie, co nie oznacza, że przeszła na aktorską emeryturę. Jej największą miłością od lat jest teatr. Od roku 1956 występuje w Teatrze Powszechnym w Łodzi, na którego deskach stworzyła wiele wybitnych ról. Na swoim koncie ma wiele wyróżnień m.in. "Złotą Maskę", dwukrotne zwycięstwo w plebiscycie "Szukamy ulubieńców publiczności" i "Srebrny Pierścień". 

Barbara Połomska do swojej kariery podchodzi z dystansem. Nie płacze nad utraconą karierą. Najważniejsza jest dla niej rodzina. "Raz byłam na wozie, a raz pod nim, ale w sumie wyszłam na swoje. Owszem, mogłam może grać więcej, niż grałam, ale stało się inaczej. Fakt, że jestem właśnie dzięki filmom do dziś pamiętana, jest dla mnie bardzo ważny i cenny. Przetrwałam próbę czasu, dla aktorki to spory sukces" - wyznała aktorka. 


swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje