Reklama

Kultowe seriale

Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 2682
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Alternatywy 4": Krystyna Tkacz była uzależniona od... opinii innych!

Krystyna Tkacz, czyli niezapomniana Michalikowa ze "Zmienników" i Kotkowa z "Alternatyw 4", była kiedyś - co przyznała w wywiadzie - uzależniona od opinii innych. - Chciałam, żeby wszyscy mnie lubili - mówi, dodając, że dziś wie, że jest to po prostu niemożliwe!


Reklama


Krystyna Tkacz nie kryje, że życie nigdy jej nie rozpieszczało. Już jako dziecko dostała od losu potężnego kopniaka - miała trzy lata, gdy zmarła jej mama, a cztery, gdy straciła tatę. Wychowaniem osieroconej Krysi zajęła się babcia, która zastąpiła jej rodziców... Aktorka pamięta, że już wtedy bardzo chciała, by wszyscy ją lubili.

- Zostało mi to na długie lata - żartuje dziś i opowiada:

- Gdy ktoś mnie skrytykował, płakałam całą noc! Przejmowałam się, czy jestem wystarczająco mądra, zdolna, ładna. Byłam uzależniona od opinii innych i wiele czasu upłynęło, zanim zrozumiałam, że jest to niemożliwe.

Krystyna Tkacz, wspominając swe niełatwe dzieciństwo, zawsze z wielkim sentymentem mówi o nauczycielce z przedszkola, która pewnego razu zawiozła ją na lekcję fortepianu. Okazało się wtedy, że pięcioletnia dziewczynka ma ogromny talent, niezwykłe wyczucie rytmu i słuch... absolutny. Była pilną uczennicą. Po skończeniu szkoły podstawowej poszła do liceum muzycznego, później ukończyła też szkołę baletową przy Operze Wrocławskiej.

Jej największym marzeniem nie było jednak zostać sławnym muzykiem czy tancerką, ale aktorką. Przeżyła prawdziwy dramat, kiedy nie dostała się do szkoły teatralnej.

- To była dla mnie klęska życiowa! - powiedziała w wywiadzie.

Aby zarobić na utrzymanie (cofnięto jej akurat wtedy rentę po rodzicach) Krystyna Tkacz zatrudniła się jako spedytorka w PKS. Nie przestała jednak marzyć o aktorstwie i po roku ponownie przystąpiła do egzaminów. Była szczęśliwa, kiedy zobaczyła swoje nazwisko na liście osób przyjętych na 1. rok Wydziału Aktorskiego krakowskiej PWST.

Niedawno minęły 42 lata od debiutu Krystyny Tkacz, która po raz pierwszy na scenie stanęła we wrześniu 1972 roku, by zagrać Klarę w "Zemście" wyreżyserowanej przez Romana Kordzińskiego w Teatrze Polskim w Poznaniu. Od tamtej pory Krystyna Tkacz niemal co wieczór wychodzi na scenę. Ma też na swoim koncie ponad sto ról filmowych i serialowych!

Na opinii kolegów czy krytyków nie zależy jej już tak bardzo jak kiedyś. Dziś najważniejsze jest dla niej zdanie widzów, którzy przychodzą na jej spektakle lub oglądają ją na ekranie.


 

Dowiedz się więcej na temat: Krystyna Tkacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje