Kuchnia
Ocena
serialu
8,6
Bardzo dobry
Ocen: 89
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Tomasz Karolak nie potrafi kochać? Winą za to obarcza rodziców

Tomasz Karolak, czyli Wiktor Bojarski z „Kuchni” i niezapomniany Ludwik Boski z „rodzinki.pl”, wyznał niedawno, że choć kojarzony jest z wieloma kobietami, to tak naprawdę był zakochany jedynie trzy razy. „Nigdy nie byłem babiarzem i nigdy nie wykorzystywałem swojej popularności do tego, żeby podrywać dziewczyny” - powiedział, goszcząc w podcaście "Wojewódzki&Kędzierski". Aktor nie kryje, że miał kiedyś poważny problem z okazywaniem uczuć, bo... rodzice go tego nie nauczyli.

O podbojach miłosnych Tomasza Karolaka od lat krążą legendy. Nie jest tajemnicą, że podczas studiów spotykał się z Iloną Ostrowską, że był w związku z Magdaleną Boczarską i Magdaleną Lamparską, że próbował ułożyć sobie życie u boku modelki Magdy Dziun. Dziś, pytany o kobiety, bez wahania mówi, że w jego sercu jest miejsce tylko dla jednej – Violi Kołakowskiej, z którą doczekał się córki i syna.

Reklama

„Rozpad związków, a kilka ich zaliczyłem, jest rodzajem klęski” - powiedział „Twojemu Stylowi”, dodając, że od pewnego czasu zdecydowanie stawia na rodzinę.

Tomasz Karolak: Jest przekonany, że wszystkie jego problemy to echa trudnego dzieciństwa

Tomasz Karolak zaskoczył niedawno wyznaniem, że zdarzało mu się płacić za „miłość”. W rozmowie z Żurnalistą zdradził, iż żył na krawędzi i musiał zaliczyć terapię, by zrozumieć, co jest najważniejsze. To właśnie podczas terapii w grupie otwartej odkrył w sobie – jak mówi – „nowego Karolaka”. Konfrontacja z nieznanymi osobami, które szczerze powiedziały mu, jak go postrzegają, podziałała na niego jak zimny prysznic.

„Gdy przemyślałem trudne opinie na mój temat, odkryłem rzeczy, do których sam bym nie doszedł” – zapewniał na łamach „Twojego Stylu”.

Gwiazdor nieodżałowanej „rodzinki.pl” jest przekonany, że wszystkie jego problemy wynikają z tego, jak w dzieciństwie i młodości traktowali go rodzice, oficerowie Wojska Polskiego. Był z nimi mocno skonfliktowany, bo chcieli, aby poszedł w ich ślady i został wojskowym, a aktorstwo uważali za zawód niegodny mężczyzny.

„Kiedy zdecydowałem się zdawać do Krakowskiej Szkoły Teatralnej, to usłyszałem od rodziców, że to nie ma żadnego sensu, że to jest poroniony pomysł” - wyznał w programie Magdy Mołek „W roli głównej”.

„Rodzice kompletnie we mnie nie wierzyli. Byłem jako nastolatek po tak potwornych wojnach z nimi, że ich słowa nie robiły jednak na mnie żadnego wrażenia” – dodał.

Dopiero po latach aktor uświadomił sobie, że brak wiary w niego, z jaką spotykał się w domu rodzinnym, niemal zniszczył mu życie.

„Obudowałem swoją wrażliwość pancerzem i zamknąłem się w skorupie, z której nie potrafiłem wyjść” – powiedział w wywiadzie dla „Vivy!”.

Tomasz Karolak: Zaliczył terapię, by zrozumieć, co jest najważniejsze w życiu

Tomasz Karolak twierdzi, że rodzice nie okazywali mu uczuć, więc on też nie potrafił tego robić i dlatego wszystkie jego związki się rozpadały.

„Zaliczyłem terapię. Pracowałem nad sobą. Musiałem zaufać człowiekowi z zewnątrz, który analizował moje życie” – przyznał, goszcząc w programie Magdy Mołek.

Aktor zdecydował się poprosić o pomoc specjalistę, gdy zorientował się, że w kontaktach z własnymi dziećmi zaczyna popełniać te same błędy, jakie popełniali jego rodzice.

„Nie było mnie w domu. Cały czas byłem w pracy, a kiedy zapragnąłem normalnie żyć, okazało się, że nie umiem żyć” – wyznał „Vivie!”.

Dziś Tomasz Karolak jest dumny, że udało mu się ogarnąć swoje prywatne życie. Stara się być wzorowym ojcem, wspiera matkę swych dzieci – Violę Kołakowską – w wychowywaniu córki i syna. Robi również wszystko, by utrzymywać dobre relacje z rodzicami, z którymi już dawno przestał drzeć koty.

Źródło: AIM
Dowiedz się więcej na temat: Tomasz Karolak
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Strona główna INTERIA.PL
Polecamy