Reklama

Królowe życia

Ocena
serialu
6,4
Niezły
Ocen: 5
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Królowe życia": Syn gwiazdy TV widział, jak policja aresztuje jego ojca za zabójstwo! ​

Conan Kaźmierski był jeszcze w brzuchu swojej mamy Dagmary Kaźmierskiej (46 l.), najsłynniejszej bohaterki kultowego programu TTV "Królowe życia", gdy jego tato Paweł Kaźmierski zastrzelił gangstera Dariusza L. "Szpilę“ z konkurencyjnej grupy przestępczej. Z wczesnego dzieciństwa najlepiej zapamiętał aresztowanie własnego ojca. "Moje stosunki z tatą to jest jedna wielka sinusoida" - ujawnia student medycyny.

Do strzelaniny doszło w Wielką Sobotę w kwietniu 2001 r. Dagmara Kaźmierska była wtedy w szóstym miesiącu ciąży. Jej ówczesny partner (w tamtym okresie nie byli jeszcze małżeństwem) uciekł do USA, ona dołączyła do niego tuż przed porodem. Conan urodził się w New Jersey, dzięki czemu ma amerykański paszport.

Ponieważ jego ojciec był poszukiwany listem gończym jako szczególnie niebezpieczny przestępca, w Ameryce nie mogli żyć swobodnie i musieli się ukrywać. W końcu stało się to nie do wytrzymania i podjęli decyzję o powrocie do Polski. Najpierw wróciła Dagmara z synem, potem Paweł Kaźmierski, który po jakimś czasie wpadł w ręce policji.

Reklama

Aresztowanie na oczach syna

"Przyjechali kawalkadą. Mnóstwo wozów, karetka, policjanci z tarczami, z długą bronią. (...) Kaźmierski, kiedy zobaczył, co się dzieje, stanął w oknie i podniósł ręce do góry. "Nie strzelajcie! Tu jest dziecko!", krzyknął. Nie strzelili. Weszli na górę, skuli Pawła i wyprowadzili przed dom. Zanim weszli, oddałam Conana osobie, która była z nami w domu. Poleciłam tej osobie, żeby zamknęła się z Conanem w drugim pokoju, ale on i tak od razu zaczął przeraźliwie płakać. Darł się cały czas: "Mama, mama!". "Tam jest dziecko, nie wchodźcie", powiedziałam, gdy policjanci stanęli w progu. Ale nie umiałam zachować spokoju jak mój mąż. Z żalu, niemocy, wściekłości, smutku, że go złapali, że tyle czasu się ukrywaliśmy i teraz wszystko trafia szlag, zaczęłam wrzeszczeć. Bluzgałam, krzyczałam, więc rzucili mnie na ziemię, skuli ręce z tyłu. Szarpałam się, sukienka bez ramiączek zsunęłam mi się z piersi, jakiś policjant próbował mi ją poprawić, żebym nie leżała tak półnaga“ -  tak zrelacjonowała to traumatyczne zdarzenie Dagmara Kaźmierska na łamach swojej autobiografii "Prawdziwa historia Królowej Życia“.

To ojciec wybrał mu imię!

Celebrytka z Kłodzka w swojej autobiografii zdradziła też, że pragnęła mieć córkę. Zresztą dziesięć razy robiła USG i wszyscy lekarze twierdzili, że to będzie dziewczynka. Miała mieć na imię Nefertiti Mercedes Kleopatra. Mocne imiona silnych i pięknych kobiet. Jeśli w ogóle brała pod uwagę, że wyda na świat chłopca, po jednym z wujków nazywała go w myślach Jasiu albo Tytan, Ramzes, Samson i Cezar. Na żadną z tych propozycji nie zgodził się jej partner, Paweł Kaźmierski. Nie spodobało mu się też imię Tutenchamon, bo nie chciał, żeby ich syn nosił imię faraona. Zaproponował... Evander jak Evander Holyfield. To imię z kolei odrzuciła Dagmara. W końcu Paweł wymyślił... Conan Barbarzyńca. Bo ona lubi Schwarzeneggera, a on film "Conan“.

"To było to! Odpowiednie imię dla naszego syna! Conan! Conan Barbarzyńca. A na drugie Shingoo. Wojownik! Uwielbiam książki Roberta E. Howarda. Mam ich w domu mnóstwo. Doskonale znam opowieści o Conanie (...) Chrzciliśmy Conana w Ameryce i nikt się nie dziwił, że dajemy dziecku takie imię, ale w Polsce to nadal wzbudza sensację. Tylko moja rodzina nie była zdumiona, kiedy powiedziałam, jak ma na imię nasz syn“ - wyjaśniła  królowa życia na łamach swej książki.

Trudna zależność

Dziś ojciec Conana przebywa już na wolności po wyroku za zabójstwo. Jakie mają relacje?

"Moje stosunki z tatą to jest jedna wielka sinusoida. Nie mam z nim kontaktu przez pół roku, a potem dzwonimy do siebie co tydzień. To jest trudna zależność, jednak głównie mamy kontakt telefoniczny“ - ujawnił Conan w wywiadzie, którego udzielił do autobiografii swojej mamy.

 

 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL