Klan

Ocena
serialu
7,4
Dobry
Ocen: 6836
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Ze szkoły na plan

Trzy siostry von Nathusius przebojem weszły do świata filmu. Producenci cenią ich zdolności aktorskie, brak kaprysów i odporność na stres.

"Wszyscy w szkole traktują nas normalnie, nikt nas nie wyróżnia i nie traktuje ulgowo" - mówią siostry von Nathusius. Chociaż w branży filmowej osiągnęły już sporo, nie lubią opowiadać, że pracują przed kamerą z wieloma sławami. Zamiast tego wolą porozmawiać o amerykańskich filmach przygodowych, które uwielbiają, o lekcjach tańca i śpiewu czy o swoich marzeniach oraz planach na przyszłość.

Reklama

Warto marzyć

"Chciałabym zostać znaną piosenkarką pop i aktorką. Mogłabym wtedy pomagać ubogim dzieciom w Afryce, finansować budowy dziecka czy szkół" - zwierza się najstarsza z sióstr, trzynastoletnia Michelle. W wieku siedmiu lat zadebiutowała w filmie BBC "Auschwitz", grała w "Klanie", a później przyszły role w "Kryminalnych" i "Plebanii".

"Jeszcze nie wiem, co chcę robić, kiedy będę dorosła. Uwielbiam zwierzęta i może zostanę weterynarzem" - zastanawia się jedenastoletnia Lisa. Na razie jej największą pasją jest taniec, a ukochanymi zwierzakami konie.

Na ratunek delfinom!

" A ja wybieram się do Hollywood. Zarobię dużo pieniędzy i będę ratować delfiny, które w Azji są zabijane dla mięsa" - mówi bez kompleksów najmłodsza Suzanna. Miesiąc temu skończyła dopiero dziesięć lat, ale w "Klanie" jest od 2004 roku. Do tej pory zagrała Małgosię Borecką w prawie czterystu odcinkach. Na swoim koncie ma też role w serialach: "Hela w opałach", "Plebania", "Kryminalni" oraz w czarnej komedii "Niech żyje pogrzeb!!!". Dorośli, z którymi pracuje, chwalą ją nie tylko za brak dziecięcych kaprysów na planie i odporność na stres. Jej wielkim atutem jest również to, że potrafi jak zawodowa aktorka zapłakać na zawołanie.

"Wszyscy ją tam lubią, a najbardziej chyba serialowa babcia Ela, czyli Barbara Bursztynowicz. Traktuje Suzę jak własną wnuczkę i zawsze ją serdecznie wyściska i wycałuje" - zaznacza mama dziewczynek Krystyna von Nathusius. To właśnie dzięki niej córki trafiły do świata filmu.

Uśmiech losu

"To był zupełny przypadek. Kiedyś w Łazienkach natknęłyśmy się na konkurs karaoke, dziewczynki odważnie wyszły na scenę i tak rozsmakowały się w śpiewaniu, że trudno było je z niej ściągnąć" - wspomina ze śmiechem pani Krystyna.

"W ten sposób zostały zauważone, trafiły pod skrzydła profesjonalnej agencji i wkrótce zagrały w reklamie. Następnie wygrały casting do "Klanu".

Czy aktorskie obowiązki nie stanowią jednak przeszkody w nauce?

"Absolutnie nie. Dziewczynki świetnie się uczą, przynoszą świadectwa z czerwonym paskiem. Bardzo pomagają mi też w kuchni czy w ogrodzie, są sumienne i obowiązkowe" - chwali Suzannę, Michelle i Lisę ich mama, która w wolnych chwilach ogląda z córkami "Czas honoru".

"To nasz ulubiony serial - dodaje. - Nie przegapiłyśmy żadnego odcinka. Uświadamia dziewczynkom, jakie mają szczęście, że żyją dziś. Dobrze, że robi się też tego typu seriale. Fajnie by było zagrać u boku Maćka Zakościelnego i innych bardzo dobrych aktorów w filmie o tamtych czasach."

Artur Krasicki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje