Reklama

Klan

Ocena
serialu
7,7
Dobry
Ocen: 8936
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Uczą, jak radzić sobie z problemami

Nawet w najlepszych rodzinach zdarzają się konflikty - mówi Barbara Bursztynowicz, która opowiada o rodzinnych dramatach w "Klanie".

W "Klanie" gra pani babcię Jasia, który znalazł się w wyjątkowo trudnej sytuacji rodzinnej. Pani bohaterka jest dla wnuka wsparciem...

- Twórcy serialu mają świadomość, że oglądają nas ludzie, którzy przeżywają podobne tragedie. Dzieląc ich los na ekranie, pokazujemy, jak można sobie radzić z problemami.

- Jednak aktorzy nigdy nie wejdą w daną sytuację tak głęboko, jak osoby, które rzeczywiście przeżywają tę tragedię. Na pewno może im być lżej, wiedząc, że nie są sami.

Pani zna z życia podobne historie?

- Znam rozbite rodziny. Takie sytuacje zdarzają się, niestety, coraz częściej.

Nawet w tak wartościowej rodzinie jak Chojniccy...

- W telenoweli fikcja przeplata się z rzeczywistością. Biegnie równolegle z życiem. Nawet w najlepszych rodzinach zdarzają się konflikty. Każdy ma swoje racje. Ale to dziecko przeżywa największy dramat. W pewnym stopniu jest manipulowane przez dorosłych. W przypadku, który pokazuje 'Klan', najlepiej by było, gdyby matka wróciła do domu i zajęła się potrzebującymi ją dziećmi.

A myśli pani, że Dorota Naruszewicz, która grała mamę Jasia, może wrócić?

- Na razie nie. Ale nigdy nie mówmy nigdy! Ja bardzo bym chciała, żeby Dorotka wróciła. Była pięknym kwiatem serialu. Wnosiła dużo elegancji i ciepła. Było mi bardzo przykro, gdy odchodziła...

Rozmawiała Aleksandra Lipiec.

Dowiedz się więcej na temat: Barbara Bursztynowicz | Klan | seriale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje