Klan

Ocena
serialu
7,3
Dobry
Ocen: 6673
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Klan": Wielki problem z suknią ślubną Oli

Dwa tygodnie przed ślubem Oli (Kaja Paschalska) i Rafała (Marcin Kwaśny) okaże się, że salon sukni ślubnych sprowadził dla przyszłej panny młodej nie tę kreację, którą zamówiła! Zdesperowana Olka będzie musiała przeprosić się z... Surmaczową (Joanna Żółkowska).

W 3307. odcinku "Klanu" (emisja w TVP1 w czwartek 10 maja o godzinie 18.00) właścicielka salonu, w który Ola zamówiła wypatrzoną w katalogu suknię ślubną, zadzwoni do przyszłej panny młodej, że kreacja właśnie przyleciała z Francji i jest gotowa do odbioru. Kiedy Lubiczówna zjawi się w salonie, okaże się, że przysłano zupełnie inny model...

Reklama

- Obiecali, że skontaktują się z firmą, która ją szyła, dowiedzą się, co się stało - powie Ola Rafałowi, a po chwili doda, że czasami myśli, iż ślub nie jest jej po prostu pisany.

- Nie będzie jednej sukni, to będzie druga. W końcu nie o nią tu chodzi - pocieszy ją narzeczony.

Kilka dni później Ola znów odwiedzi salon z sukniami. Dowie się, że francuska firma, która miała przygotować dla niej wymarzoną kreację, po prostu nie szyje już tego fasonu, jaki zamówiła, więc przysłała inną sukienkę.

- Trzeba przejrzeć ofertę innych salonów - zasugeruje Rafał.

- Albo... przeprosić się z panią Surmaczową. To jakoś tak... niezręcznie. Najpierw rezygnować, a potem przyjść i prosić o pomoc - westchnie Olka.

- Mogę do niej iść osobiście i posypać głowę popiołem - zażartuje Woźniacki, ale jego ukochanej wcale nie będzie do śmiechu.

- Pani Surmacz na pewno stanie na głowie, żebyś miała taką suknię, jaką sobie wymarzyłaś. Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych! - pocieszy siostrę Agnieszka (Paulina Holtz).

Następnego dnia Ola pojedzie do Anny. Surmaczowa będzie w szoku, gdy dowie się, jak potraktowano dziewczynę w konkurencyjnym salonie.

- Coś podobnego! Tego nie można określić inaczej... To skandal! - krzyknie.

- Na szczęście masz mnie. Nie chciałam ci tego mówić, ale ja się spodziewałam, że tak będzie - doda.

- Pomoże mi pani - zapyta Ola.

- Moja w tym głowa, żeby wszystko się dobrze skończyło. Choćbyśmy miały po nocach szyć, dla ciebie suknię przygotujemy, absolutnie - obieca jej Anna.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje