Reklama

Klan

Ocena
serialu
7,7
Dobry
Ocen: 8774
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Edyta Jungowska zorganizuje wesele Bożence i Miłoszowi!

Choć Bożenka (Agnieszka Kaczorowska) i Miłosz (Konrad Darocha) mają się pobrać dopiero za pół roku, pan Kazuń (Krzysztof Janczar) wyda dyspozycje, by niezwłocznie rozpocząć przygotowania do wesela. W tym celu zatrudni weddingplanerkę (Edyta Jungowska). Poznaj szczegóły!


Reklama

Zdradzamy, że w 2479. odcinku "Klanu" (emisja w czwartek 10 października) Bożenka i Miłosz zaplanują sobie miły wieczór z romantyczną kolacją. Niestety, zamiary pokrzyżuje im pan Kazuń, ojciec Miłosza, który zapowie się z wizytą. Nie przyjedzie sam, ale z Małgorzatą, która - jak się okaże - jest przedstawicielką firmy Strzała Amora zajmującej się organizacją wesel.

- Pani pomoże nam w przygotowaniach wesela - oznajmi Bolek.

- Pan pozwoli, że uściślę - wtrąci organizatorka. - Wesele jest tylko, że tak powiem, uwieńczeniem naszego dzieła. To ukoronowanie miesięcy żmudnej pracy, na którą składa się mnóstwo elementów. Fachowo rzecz ujmując, jestem weddingplanerem.

- Ale my pobieramy się dopiero za pół roku - przypomni nieśmiało Miłosz.

- Młodym zwykle się wydaje, że na wszystko mają czas. A to już jest ostatni dzwonek, żeby zacząć przygotowania. Zresztą sami się państwo przekonają po mojej prezentacji. Naturalnie ta godzinna prezentacja to jedynie pewien wstęp, zarys obrazu całości, który musimy dopracować poprzez szereg konsultacji i spotkań, ale daje to dobry obraz czekających niebezpieczeństw, od których uchroni państwa jedynie współpraca z profesjonalistami, czyli Strzałą Amora. Oczywiście w razie pytań jestem do państwa dyspozycji pod telefonem. Ale sądzę, że będziemy widywali się teraz częściej.

- I co, robi wrażenie? - zapyta Bolek po wyjściu Małgorzaty.

- Robi - przyzna Miłosz. - Tylko po co to wszystko?Z tego, co ona mówiła, wynikało, że to będzie uroczystość na pięćset osób.

- A my byśmy raczej woleli takie kameralne wesele - wtrąci Bożenka.

- Kameralne wesela są teraz niemodne, Bożenko - podsumuje Kazuń. - Trzeba tak mocno, z przytupem, żeby świat usłyszał... Właśnie, może by się dało jakąś telewizję zaprosić? Albo chociaż kolorową gazetę.

- Ale po co? - zapyta Miłosz.

- Jak to po co, synu?! W końcu młody Kazuń się żeni!

Dowiedz się więcej na temat: Klan | seriale | Edyta Jungowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje