Reklama

Klan

Ocena
serialu
7,6
Dobry
Ocen: 10329
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Aktorstwo to magia

Rola Klaudii w "Galerii" miała być wielkim powrotem Doroty Naruszewicz. Niespodziewanie serial zdjęto z anteny. Tylko nam aktorka zdradziła, jak świętowała ostatnie chwile w "Klanie" i co myśli o poprawianiu urody.


Reklama

Nadal wszyscy kojarzą Panią, jako Beatę Borecką z "Klanu"?

- Pierwszego dnia na planie serialu "Galeria" niektórzy zwracali się do mnie "pani Beato". Ale po zdjęciach przedstawiłam się prosząc, żeby mówili mi po imieniu - Dorota.

Wróciła Pani do pracy w serialach. Jak się pracuje po tak długiej nieobecności?

- Nie rozumiem tych pytań dotyczących powrotu (śmiech).

Ale wielu fanów zadaje pytanie, co Pani robiła do tej pory?

- To prawda, że w żadnym serialu nie zagościłam na dłużej, ale gram też w teatrze. Nie trzeba codziennie pracować, żeby mieć zajęty czas. Wychowuję dwie córeczki. Jestem mamą na cały etat. Z rodziną mamy wspólne pasje, np. sport. Wyjeżdżamy na narty. Planujemy, że w najbliższe wakacje, po raz pierwszy, wyjedziemy wspólnie z córkami na kitesurfing. Do końca 2013 roku zaplanowaliśmy 8 wyjazdów, łącznie z sylwestrowym! Jak już nie możemy wyjechać lub wyjść, to wspólnie z mężem do głębokiej nocy oglądamy na dvd ulubione filmy Larsa von Triera i moją ukochaną "Melancholię", R. Fassbindera, braci Coen, J. J. Kolskiego, K. Żuławskiego, P. Vegi. Nie przeoczę N. Kidman, M. Streep, W. Dafoe, D. Ostałowskiej, M. Ostaszewskiej.

Pani mąż jest znanym i dobrze opłacanym prawnikiem. Dzięki temu nie musi się Pani martwić o finanse. Więc po co Pani to aktorstwo?

- Pieniądze nie determinują moich wyborów zawodowych. Dziękuję za każdą rolę, cudownie, że pracuję. Uwielbiam ten stan, kiedy jadę na plan lub do teatru. To jeden z najprzyjemniejszych momentów w życiu. Grę traktuję jak dar i doceniam, że mogę tego doświadczać.

Wróćmy do Nicole Kidman. Przez operacje plastyczne jej mimika bardzo się zmieniła...

- Nie przeszkadza mi nawet jej nabotoksowane czoło. Z ustami przesadziła, ale i tak ją uwielbiam. To wybitna aktorka i jej talent przebija się nawet przez to.

Jest Pani zwolenniczką poprawiania urody?

- Lubię botoks i stosuję go od 4 lat. Służy mi. Polecam gorąco, oczywiście, w umiarkowanych ilościach.

Co tak Panią ciągnie do aktorstwa?

- Ciekawość. Nieprzewidywalność postaci, w które się wcielam. Budowanie sceny, roli. System pracy i atmosfera na planie. Spotkanie z drugim człowiekiem. To wieczna przygoda i wyzwanie. Każdy dzień przynosi coś nowego. Bycie aktorem to najbardziej twórcze zajęcie, jakie znam. Sceny, jakie dotychczas zagrałam w "Galerii", wymagały ode mnie sporo wysiłku, bo nigdy nie odpuszczam. Niezależnie czy to serial, czy fabuła, emocje muszą być wiarygodne. Już od pierwszego klapsa wiele się działo.

Wyobraża sobie Pani, że byłaby kimś innym w życiu?

- Nie mam tzw. planu B. Ale brakuje mi też pewności, czy do końca życia będę pracować w tym zawodzie. Każda rola jest dla mnie darem. Bo bycie aktorem to ciągła niepewność. Ale nie zamykam się wyłącznie na aktorstwo. Wciąż szukam. Chciałabym wpaść na coś, na zajęcie, które dałoby mi większą wolność. Ale sama nigdy nie odeszłabym z zawodu.

Ale z "Klanu" Pani odeszła.

- Ale nie z zawodu. Odeszłam, bo miałam dość. Ale nie było to łatwe. Niewiele osób wie, jak się przygotowywałam. Emocjonalnie, praktycznie i finansowo. Długo rozmawiałam o tym z mężem. Ta decyzja we mnie dojrzewała. I uprzedzając pytanie od razu powiem, że nie wrócę. Żałuję jedynie cudownej współpracy z ludźmi. Pozostał ogromny sentyment...

Po odejściu fani mieli nadzieje, że zmieni Pani zdanie...

- Było śmiesznie, gdy widzowie znajdowali mnie np. w warzywniaku z okrzykiem: "To tu się pani chowa!". Ale tak na serio, ostatni odcinek ze mną oglądałam wspólnie z rodziną i przyjaciółmi. To był ważny i wzruszający moment. Moje córki, obserwując akcję poszukiwawczą, przestraszyły się moim zaginięciem. Musiałam wyłączyć telewizor. Teraz już wszystko rozumieją. Bawi je, że w serialu mam też nastoletniego syna.    


Rozmawiała Małgorzata Pyrko

Świat Seriali

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Klan | Galeria | seriale | Dorota Naruszewicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje