Julia

Ocena
serialu
7,7
Dobry
Ocen: 861
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Połączył nas... miły żart

Machina show-biznesu potrafi być niebezpieczna. Przekonał się o tym bohater Grzegorza Mielczarka - Krzysztof. On sam ma więcej szczęścia - i do ról - i do współpracowników!

Cóż miałaby począć Julka (Julia Rosnowska) bez wsparcia rodziny Baranów? Przyjęli ją pod swój dach, otaczają opieką i pomagają.

Reklama

- Radość ogarnia, bo obrazek to wzruszający i budujący - pozwala wierzyć, że istnieje jeszcze coś takiego, jak bezinteresowna przyjaźń, zrozumienie, empatia. Cieszę się więc, że mogę mieć w tym swój udział, a granie Krzysztofa, głowy tej zacnej rodziny, dostarcza mi satysfakcji.

Rodzina owszem, zacna, aczkolwiek wkradła się doń nerwowość - i to przez Krzysztofa!

- Nie tyle przez niego, ile za sprawą nagłej i niespodziewanej kariery medialnej! Niedoceniany dotąd jako aktor stał się, niemalże z dnia na dzień, bożyszczem tłumów, znanym z głównej roli w serialu. Odbije się to, niestety, na rodzinie, bo nie da się w sposób nieinwazyjny pogodzić tych dwóch obszarów.

Na szczęście Krzysztof ma u boku mądrą, wyrozumiałą żonę, Kasię... Swoją drogą, występujecie Państwo z Ewą Kaim w duecie już po raz drugi, wcześniej graliście w "Majce". Przypadek?

- Skądże, raczej miły żart ze strony produkcji, tej samej w przypadku i "Majki", i "Julii". Żart ze wszech miar dla mnie fortunny, jako że Ewa jest wspaniałą aktorką i przesympatyczną osobą. Wiele nas łączy - oboje mieszkamy i pracujemy w Krakowie - ona w Starym Teatrze, ja w Słowackiego, bardzo się lubimy i chyba ta obopólna sympatia czyni z nas dobraną energetycznie parę na ekranie. Nie bez znaczenia pozostaje tu fakt, iż jest ona przepiękną kobietą, co mobilizuje mnie do działania (śmiech)!

Macie Państwo w serialu dwie nastoletnie córki. Da się z nimi wytrzymać?

- Jak to z nastolatkami - raz lepiej, raz gorzej. Niekiedy ich pomysły są takie, że włos się jeży na głowie (śmiech), ale trudno się dziwić, to naturalne, że w tym wieku odkrywa się świat, poszukuje własnych ścieżek i rozwiązań na życie. Sam mam dopiero sześcioletniego syna, Maksa i jestem świadom, że czas "ważnych pytań" jeszcze przed nami, toteż traktuję jako dobrą wprawkę te poczynania moich serialowych córek. Przy okazji chciałbym podkreślić, że jestem pełen podziwu dla obu dziewcząt, które je grają.

 

Rozmawiała Jolanta Majewska


Dowiedz się więcej na temat: Julia | Grzegorz Mielczarek | Ewa Kaim | Julia Rosnowska | seriale

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje