Reklama

Hotel 52

Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 856
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Walczy o pracę i ukochaną

W dzieciństwie Krzysztof Kwiatkowski chciał być sportowcem, ale został aktorem i trafił do "Hotelu 52"!

"Tele Świat": Polsat emituje już piąty sezon "Hotelu 52". Nie jest pan znudzony pracą w tej produkcji?

Reklama


Krzysztof Kwiatkowski: - Absolutnie nie. Wiąże się to z ciekawą konwencją tego serialu. W każdym odcinku są nowe postacie i zamknięta historia z nimi związana. Dzięki temu mam możliwość pracy ze wszystkimi aktorami, którzy występują na planie. Właściwie każdego dnia kogoś poznaję. Dlatego wciąż jest to dla mnie tak bardzo ciekawe.



  Które z takich spotkań było dla pana szczególnie cenne?

- Przyznam, że wyjątkowo cenię możliwość współpracy z Magdą Cielecką. Ale miałem też okazję podejrzeć, jak pracuje na planie Jan Frycz, który pojawił się w kilku odcinkach. Jestem pod wrażeniem ich aktorstwa.

W tym sezonie sporo się dzieje w życiu pana bohatera, Artura. Czy to prawda, że w jego związku z Natalią (Laura Samojłowicz) pojawi się kryzys?

- Artur jest bardzo ambitny i dlatego chce dorównać Natalii. Walczy zarówno o ukochaną, jak i o pracę. Ale nie mogę zdradzić, co konkretnie wydarzy się między nimi.

Jak pracuje się panu na planie z Laurą Samojłowicz?

- Wiadomo, że w pierwszych odcinkach dopiero się docieraliśmy. Teraz, po tylu sezonach, znamy się już dużo lepiej. Wiemy, na co możemy sobie pozwolić. Ale staramy się cały czas rozwijać.

Czy Artur przypomina pana w życiu prywatnym?

- Wyglądamy tak samo, ale mamy zupełnie inne charaktery. Nie jestem tak zamknięty, jak on. Artur wszystkich trzyma na dystans. Dlatego w tym sezonie zależało mi na tym, by go trochę otworzyć, by jego temperament był bardziej podobny do mojego.

Czy praca na planie serialu spowodowała zmianę pana spojrzenia na hotele?

- Ależ tak! Zupełnie inaczej teraz patrzę na pracowników hoteli, na pracę kelnerów czy kelnerek. Moja perspektywa zmieniła się wręcz radykalnie.

Mógłby pan być hotelarzem?

- Myślę, że w tym zawodzie, zwłaszcza na wyższych stanowiskach, trzeba mieć dużą siłę przebicia i wielką wiedzę. To bardzo trudna i wymagająca praca.

Z Krzysztofem Kwiatkowskim rozmawiała Marzena Juraczko.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje