Hotel 52

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 833
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Filip Bobek: Jestem typem śpiocha

Lubi włoską kuchnię i wygodne łóżka, choć na wylegiwanie się nie ma czasu. Filipa Bobka oglądamy w serialach "Hotel 52" i "2XL", wkrótce zaś zobaczymy w teatrze.


Reklama


Co Filip Bobek lubi robić najbardziej?

- Spać. Jestem typem śpiocha (śmiech).

A inne formy, powiedzmy, bardziej aktywnego wypoczynku?

- Może być rower, bieganie, siłownia. Oczywiście, jeśli mam czas, bo kiedy pracuję po kilkanaście godzin dziennie, najpierw muszę ten wysiłek odespać.

Ostatnio nie leniuchowałeś. Oglądamy cię w kolejnym sezonie "Hotelu 52" i w nowym serialu "2XL".

- W "Hotelu 52" sporo zmian. Wiele postaci zniknie, pojawią się za to nowe,na przykład Maria (Weronika Rosati) - największa miłość Tomasza. Niestety, mój bohater pozwoli sobą manipulować, okaże się wielkim naiwniakiem. Sporo się będzie działo pomiędzy Marią, Tomaszem i jego dziewczyną Sarą (Klaudia Halejcio).

Grasz konsjerża. A prywatnie na co zwracasz uwagę, gdy zatrzymujesz się w hotelu?

- Na wszystko, szczególnie zaś na kuchnię, bo się na niej znam. Poza tym, jak już mówiłem, lubię spać. Jeśli w hotelu mogę się wyspać tak samo dobrze, jak w swoim łóżku, jest to kolejny plus.

Miewasz gwiazdorskie wymagania, kaprysisz?

- Nic z tych rzeczy! Jestem bardzo standardowym, zwykłym gościem.

Którą kuchnię lubisz najbardziej?

- Włoską. Jest prosta i pyszna. Te same składniki mogą powtarzać się w wielu konfiguracjach w różnych daniach.

Jedzenie jest ważnym wątkiem w "2XL". Twój bohater nie zajada jednak problemów czekoladą.

- Albert jest sympatycznym i szczerym facetem, ale nie czuje się spełniony. Dodatkowo brak wspólnego języka z żoną wywołuje u niego ciągoty w stronę alkoholu. W "2XL" gram męża Natalii Klimas - genialna sprawa! Natalia miała okazję spróbować, jak gotuję, poza tym nieraz była przeze mnie "ugotowana" na planie. Mam nadzieję, że będziemy tworzyć fajną parę.

Co sądzisz o paniach 2XL?

- Są absolutnie piękne i urocze.

Przygotowujesz się do premiery sztuki "Kochanie na kredyt", w której po raz kolejny grasz z Agnieszką Sienkiewicz...

- To prawda, wcześniej graliśmy rodzeństwo w "Prosto w serce". Kiedy się dowiedziałem, że znowu się spotkamy, tym razem na próbach w teatrze, bardzo się ucieszyłem. Praca z Agnieszką to czysta przyjemność.

Twój bohater jest komornikiem, który marzy o własnej restauracji!

- Główna bohaterka (Agnieszka Sienkiewicz) też zna się na kuchni, ponieważ wcześniej prowadziła w telewizji swój kącik kulinarny. Może więc razem uda im się coś otworzyć (śmiech).

Sztuka mówi o uzależnieniach: od zakupów, kredytów, sławy. A ty, jesteś od czegoś uzależniony?

- Nie jestem uzależniony od pieniędzy, zakupów, kredytów, czy dobrego nastroju. Tylko te papierosy. Choć nie palę już od dwóch lat, wciąż mnie do nich ciągnie.

Rozmawiała Ewa Jaśkiewicz

Dowiedz się więcej na temat: Hotel 52 | seriale | Filip Bobek

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje