Reklama

Game of Thrones

Gra o tron

Ocena
serialu
8,7
Bardzo dobry
Ocen: 1477
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Gra o tron": Jason Momoa lubi grać tych silnych, milczących typów

Bardziej niż sławą Jason Momoa interesuje się kolekcjonowaniem tomahawków, na planie zjawia się z kilkoma gitarami i torbami dodatków, którymi ozdabia przyczepę, tak jak dekoruje swoje domy. "Jestem całkiem zadowolony z bycia sobą" - tym wyznaniem zaskarbił sobie sympatię fanów.

Jego dom i otoczenie najlepiej oddają jego osobowość i wrażliwość - w swojej posiadłości wybudował ściankę wspinaczkową i indiańskie tipi, dzieci biegają wszędzie boso, a on sam zamiast kręcić film w tzw. green roomie, woli krew, błoto i brud.

Reklama

Momoa, który 1 sierpnia świętuje 40. urodziny, zdaje się preferować autentyczność doświadczenia, zarówno podczas tworzenia postaci filmowych, jak i w swoim życiu. Zanim dołączył do grona filmowych superbohaterów dzięki roli Arthura Curry w filmach "Batman v Superman: Świt sprawiedliwości" i "Aquaman", a za sprawą "Gry o tron" zyskał status światowej gwiazdy, był tak spłukany, że kilka lat spędził w starej przyczepie.
W jednym z wywiadów żartował, że potrzebował wielu lat, aby stać się sławnym, jednak rozpoznawalność to nie jest to, na czym mu zależy - najważniejsze są dla niego rodzina i dzieci, które stara się ochronić. "Kiedy jestem sam, jestem dla wszystkich miły, ale gdy pojawiają się paparazzi? Kiedy zobaczysz mnie z moimi dziećmi, coś się we mnie zmienia. Nie chcę, żeby musiały sobie z tym radzić. Dla nich jestem po prostu +papą+" - przyznał w rozmowie z "Esquire".


swiatseriali/PAP

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje