Reklama

Desperate Housewives

Gotowe na wszystko

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 483
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Nowe dzieci, nowe tajemnice

SPOILER! Ma w swoim dorobku nominację do Oscara, ale światową popularność zdobyła jako bohaterka serialu "Gotowe na wszystko".

Spokojna i elegancka Felicity Huffman to przeciwieństwo jej bohaterki z "Gotowych na wszystko", zabieganej, wiecznie zestresowanej Lynette. Aktorka, wyróżniona Złotym Globem i nominacją do Oscara (rola w filmie "Transamerica") wie, jak silna jest jej pozycja w hollywoodzkim świecie gwiazd.

Reklama

-Lynette Scavo na przestrzeni sześciu sezonów wiele przeżyła: kłopoty z dziećmi, mężem, pracą oraz ciężką chorobę, jednak wcale nie za powiada się na chwilę odpoczynku:

Felicity Huffman: - Tylko na trochę, bo to długo nie potrwa. I dobrze. Rola wyjątkowo podobała mi się na początku, w pierwszym i drugim sezonie, gdy dzieci były małe i Lynnette miała z nimi wieczne problemy. To szaleństwo wydawało mi się bardzo prawdziwe. Wcześniej nikt tak nie pokazywał młodych matek.

- Przez życie Lynette przetacza się prawdziwa trąba powietrzna w związku z narodzinami bliźniąt oraz próbą ogarnięcia całej tej sytuacji. Ale chaos jest fajny. Znakomicie się go gra.

W szóstej serii Lynette ponownie zachodzi ciążę. To powtarzanie utartych schematów, ale aktorka broni decyzji scenarzystów:

- Byłam zaskoczona, że wracamy do wątków, które już przerobiliśmy. Pomyślałam, że to dziwne znowu poruszać temat macierzyństwa. Lecz wtedy zdałam sobie sprawę, że chociaż brzmi to znajomo, to tak naprawdę nie wykorzystaliśmy tego motywu w sposób pełny. Widzowie nie obserwowwali Lynette w ciąży. Nie mieli okazji zobaczyć całego tego procesu od początkowego zaskoczenia i lęku do porodu. Bardzo prawdziwa jest scena w szpitalu, kiedy Lynette mówi: - Nie wiem, jak ja sobie poradzę, jestem taka stara. Nie mam pojęcia, czy to nie zniszczy mojego małżeństwa i jak odbije się na moich relacjach z dziećmi. Przypomniałam sobie wtedy swoje reakcje po urodzeniu drugiej córeczki. Trochę bezradna zadzwoniłam do mojej matki z pytaniem, co robić. Odpowiedziała, żebym się w ogóle nie martwiła, bo na pewno będzie wspaniale. Uwierzyłam jej na słowo, bo ostatecznie jest to kobieta, która urodziła ośmioro dzieci. Mam wiele przyjaciółek, które są obecnie w ciąży i które po obejrzeniu pierwszych odcinków szóstej serii mówiły: - To moje życie.

W nowym sezonie jest także nowa tajemnica - mroczna rodzina:

- Oni wnoszą pewną atmosferę, jak z programu ochrony świadków. Mieliśmy już na Wisteria Lane psychopatycznego zabójcę. Ale mąż Edie, Dave, idealnie stwarzał pozory. Wydawał się taki przyjacielski... Mógł zabić niepostrzeżenie, tak że człowiek nawet by się nie zorientował, co się dzieje. Ta rodzina jest inna. Kiedy stajesz twarzą w twarz z tymi ludźmi, wydaje się, że za chwilę poderżną ci gardło. Powiedziałabym, że stanowią oni bardziej bezpośrednie zagrożenie. Takich postaci na naszej ulicy jeszcze nie mieliśmy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje