Wielki powrót "Gliniarzy". Aktor zdradza najnowsze wieści z planu
Nowy sezon "Gliniarzy" zapowiada się jak najbardziej emocjonujący w historii serialu. Aleksander Mackiewicz zdradza, że widzów czeka rekordowa dawka akcji, podwójny finał i wątki, które mogą wszystkich zaskoczyć.
Postać aspiranta sztabowego Adama Bogusza od lat cieszy się ogromną sympatią widzów. Grany przez Aleksandra Mackiewicza policjant jest twardy, szczery i zawsze gotowy stanąć po stronie słabszych. Teraz aktor uchyla rąbka tajemnicy, co czeka jego bohatera w nadchodzących odcinkach "Gliniarzy".
Aktor przyznaje, że widzowie mogą spodziewać się znacznie większej dynamiki niż wcześniej. "Będzie dużo więcej akcji i dobrego humoru" - zapowiada w rozmowie z POLSAT.PL. Twórcy położyli nacisk na sprawy kryminalne, wymagające sceny fizyczne i intensywne działania zespołu. Wątki prywatne schodzą na dalszy plan, choć nie znikają całkowicie.
Mimo że serial mocniej skupia się na pracy policjantów, scenarzyści nie rezygnują z rozwoju postaci. Mackiewicz zdradza, że jego bohater ponownie zmierzy się z problemami rodzinnymi, które doprowadzą do finałowego punktu sezonu. "Wątek z kuzynką Gosią i siostrzeńcem będzie motywem przewodnim dwóch ostatnich odcinków" - ujawnia.
Nowością będzie fakt, że finał rozegra się aż w dwóch kontynuacyjnych odcinkach. "Zawsze był to jeden epizod, ale tym razem historia jest tak rozbudowana, a postaci tak wiele, że powstały dwa" - wyjaśnia Mackiewicz. Aktor zdradza też, że miał okazję zagrać jedną z najbardziej efektownych scen walki w całej swojej karierze w serialu. Jak się skończyła? Tego na razie nie ujawnia, zachęcając do śledzenia premier.