Reklama

Glee

Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 245
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Nowe pomysły

Twórcy "Glee" planują nakręcić odcinek w stylu kultowego "Rocky Horror Picture Show" - zdradza Ryan Murphy na Comic Conie. Pomysłodawcą był serialowy Kurt, czyli Chris Colfer, który powiedział, że chciałby zaśpiewać słynne "The Time Warp". Scenarzyści od razu podchwycili tę ideę i już pracują nad odpowiednim skryptem.

Na Comic Conie dowiedzieliśmy się także, jak będzie wyglądał sezon drugi i czym będzie się różnił od pierwszego. Następna seria skupi się bardziej na samych bohaterach, mniej będzie numerów musicalowych.

Reklama

"Te postacie stały się tak wyraziste, że chcę zobaczyć cały odcinek o Brittany, cały odcinek o Artiem i Tinie" - mówi Murphy, jeden z twórców serialu.

Nie usłyszymy jednak żadnych piosenek Britney Spears. Takiemu pomysłowi stanowczo sprzeciwia się Matthew Morrison, odtwórca roli Willa Schuestera. Aktor nie zamierza śpiewać w serialu żadnego z jej utworów.

Zmiany zajdą także także, jeśli chodzi o serialowe romance.

"Tina odkochuje się w Artiem i zakochuje w Mike'u Changu" - twierdzi Murphy.

Zobaczymy także Mercedes w jej kościele i zapewne będzie można usłyszeć w jej wykonaniu kolejną solówkę. W świat religijny na dobre wkroczy także Kurt.

Oprócz powrotu Kristin Chenoweth, znanej choćby z "Gdzie pachną stokrotki", możemy liczyć na ponowne pojawienie się innej weteranki Broadwayu - Idiny Menzel.

"Glee" w tym roku będzie emitowane także po Super Bowl, przyciągającym dziesiątki milionów widzu meczu futbolu amerykańskiego. Na tę okazję scenarzyści szykują coś specjalnego. "Trwają rozmowy w sprawie nakręcenia odcinka oddającemu hołd pewnej produkcji, ale umowa nie została jeszcze podpisana, więc nie mogę nic więcej zdradzić." - dodaje Murphy.

Na antenę stacji ABC "Glee" powróci tej jesieni wraz z nowym, drugim sezonem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje