Reklama

"Zagadki kryminalne nowej panny Fisher": Wycieczka w lata 60. [wywiad z Geraldine Hakewill]

Jak to jest rozwiązywać zagadki kryminalne w latach 60. XX wieku i przejąć ogromny spadek? O tym w naszym wywiadzie z Geraldine Hakewill, która w kontynuacji australijskiego serialu wciela się w Peregrine Fisher, czyli główną bohaterkę produkcji.

Jak to jest wcielić się w bohaterkę nowej wersji uwielbianego serialu, który ma rzeszę wiernych fanów? Jakie stanęły przed tobą wyzwania?

- To zawsze jest pewne wyzwanie, ponieważ widzowie znają już jedną historię, uwielbiają powieści oraz oryginalny serial. Kiedy twórcy nowej wersji, tej bardziej współczesnej,  przygotowywali pierwszy sezon zdawali sobie sprawę z faktu, że muszą tak opowiedzieć historię, aby zainteresować wiernych fanów. Musieli wymyślić coś, co doda czegoś nowego do świata panny Fisher, a nie będzie tylko kopią przygód poprzedniczki. Robienie od nowa tego samego mija się po prostu z celem - oryginał jest świetny.

Reklama

- "Zagadki kryminalne nowej panny Fisher" mają podobny format, ale akcja jest osadzona w innych czasach, barwniejszych. W latach 60. nastawienie w większości było optymistyczne, szczególnie w zachodniej Australii. Ludzie nie byli tacy zaniepokojeni czy nerwowi jak w poprzednich latach. Filmy z tej epoki są bardzo dziwaczne, a oglądanie ich sprawia dużo frajdy. Sądzę, że producenci bardzo chcieli “wbić się" właśnie w tę stylistykę, stworzyć młodszych bohaterów oraz wprowadzić inną dynamikę między Peregrine i detektywem Jamesem. Wiesz, stare dobre napięcie seksualne. Drugi sezon, który właśnie skończyliśmy kręcić, bardziej odbiega od formuły pierwszej. To była niezła zabawa, ale też trochę presja, aby zrealizować tak samo dobry serial, jednak różniący się od oryginału.

Jakie są różnice pomiędzy Peregrine a jej ciotką Phryne?

- Obie kobiety mają tę samą smykałkę do zadawania dobrych pytań, są ciekawskie i bardzo dobre w rozwiązywaniu zagadek kryminalnych. Tym, co różni Peregrine od jej ciotki, to m.in. to, że dorastała w biedzie, wychowywała ją tylko matka. Wiele razy musiała zmienić miejsce zamieszkania, mieszkała w przyczepie kempingowej. Nie była tak zamożna jak Phryne. Kiedy jej ciotka buntuje się przeciwko restrykcjom nałożonym na nią przez społeczeństwo, dla Peregrine ten sprzeciw to bardziej kwestia instynktu. 

- Jest dość naiwna i do końca nie zdaje sobie sprawy z tego, jak działa świat. Jednocześnie jest to w jakiś sposób jej supermoc, ponieważ czuje, że społeczeństwo ma wobec niej określone oczekiwania, co czasami sprawia, że zachowuje się “nieprzyzwoicie". Peregrine jest niezdarna, nie jest wytworna, w tym sensie, że wie, jak ubrać się stosownie do sytuacji, ale nie ma problemów z ubrudzeniem sobie rąk.

Jak przedstawione są postacie kobiece w serialu, biorąc pod uwagę okres historyczny?

- W tym serialu najbardziej podoba mi się fakt, że Peregrine po przyjeździe do Melbourne staje się członkinią damskiego klubu. To zespół niezwykle inteligentnych i wpływowych kobiet, które są niezależne oraz skupione na tym, jak najlepiej mogą przysłużyć się społeczeństwu. To trochę taki klub przygód. W tamtych latach w Australii wkroczyliśmy w drugą fazę feminizmu. Wprowadzono np. tabletki antykoncepcyjne, kobiety stawały się coraz bardziej wyzwolone.

- Kiedy Peregrine spotyka członkinie Klubu Poszukiwaczek Przygód otwierają się przed nią drzwi do świata, w którym może znaleźć swoje miejsce, realizować ambicje i zainteresowania poza obowiązkami życia codziennego. Chce znaleźć cel w życiu, poza byciem czyjąś dziewczyną. Nadal dużą wagę przykładamy do wyglądu, czy do tego, że nasza wartość zależy od tego, jak bardzo ładne albo pożądane są kobiety. Fajnie jest zobaczyć historię, w której kobiety są zabawne, inteligentne i odważne.

Akcja "Zagadek kryminalnych nowej panny Fisher" osadzona jest w latach 60. Co sprawiło pani największą frajdę podczas kręcenia zdjęć i "przeniesienia" się w te lata?

- Uwielbiam samochody. Bardzo lubię prowadzić, a modele z tamtych czasów są piękne i bardzo proste w swojej konstrukcji. Drugi element to moda i kostiumy, budynki, w których kręciliśmy, ich architektura. Podczas zdjęć mieliśmy dostęp do miejsc, w jakich nigdy wcześniej nie byłam, jak np. dom handlowy w pierwszym sezonie. Nie zdawałam sobie sprawy, że potrzeba specjalnej zgody, aby wejść na ten teren. Ten budynek to przykład niesamowitej architektury - podobało mi się, że mogłam być w miejscu, które sprawia, że masz uczucie, iż zostałaś przeniesiona w czasie.

Wspominała pani, że niedawno skończyły się zdjęcia do drugiego sezonu. Czy może pani coś zdradzić na jego temat?

- Pierwszy sezon to w zasadzie cztery filmy telewizyjne, więc mieliśmy trochę więcej czasu, żeby skupić się na zagadce kryminalnej, czy poznać bohaterów. W drugiej serii nie ma już godzinnych odcinków, więc produkcja ma bardziej znaną formułę, co ma sens, ponieważ zbudowaliśmy już postacie i nakreśliliśmy najważniejsze wątki. Teraz też widz otrzyma taką podwójną dawkę - i zagadek kryminalnych, i miejsc, które odwiedzi Peregrine. Jest wiele nowych lokalizacji, w których kręciliśmy oraz sporo zabawnych sytuacji. 

- Rozwijają się także relacje między bohaterami - uczucie pomiędzy moją bohaterką i detektywem zostało ukazane w bardzo interesujący sposób, który w pewien sposób ukazuje tamten okres historyczny. Panowało wtedy przekonanie, że jeśli ktoś był w związku małżeńskim i pracował dla rządowej organizacji, to musiał rzucić pracę. Oczywiście Peregrine nie pracuje dla rządu, ale społeczeństwo wymaga od niej pewnych zachowań, jeżeli z kimś się zwiąże i zechce wziąć ślub. Wtedy nie będzie mogła pracować, a to jest sporym problemem dla pary, która jest w sobie bardzo zakochana. Rozwijamy ten wątek w wielu fajnych kierunkach.

Jaka jest pani ulubiona zagadka kryminalna, którą musiała rozwiązać Peregrine?

- Pierwsza sprawa Peregrine i jej przedstawienie. Było to wprowadzenie mnie, jako aktorki, w jej świat i w profesję detektywa. Razem z nią odnajdywałam się w tej serialowej rzeczywistości - jak rozwiązywać zagadki kryminalne, itp. Ona nie jest przygotowana do tego, uczy się wszystkiego w biegu. I ten odcinek z tajemnicą rządową oraz kosmitami. To był kawał niezłej zabawy.

Jakie są pani plany? Co następne - film, serial, teatr?

- Ostatnio skończyła się w Australii emisja serialu dramatycznego "Wakefield", w którym zagrałam. Była to opowieść o grupie lekarzy pracujących w szpitalu psychiatrycznym oraz ich rodzin. To był dość surrealistyczny projekt, biorąc pod uwagę tematykę i to, że w serialu tańczymy i śpiewamy. Został bardzo dobrze przyjęty przez krytyków. Świetnie byłoby, gdybyśmy mogli tę serię pokazać również w innych zakątkach świata. Mam nadzieję, że powstanie drugi sezon. Obecnie zajmuję się produkcją filmu pełnometrażowego, którego reżyserem oraz scenarzystą jest mój partner Mark [Leonard Winter - przyp. red.]. Zabieram się za pracę po drugiej stronie kamery.

"Zagadki kryminalne nowej panny Fisher" emitowane są w każdy wtorek o 21:30 na kanale Epic Drama.

Twórcy "Zagadek kryminalnych panny Fisher" przedstawiają nową, współczesną pannę Fisher: ucieleśnienie stylu, uroku i zamiłowania do przygody. Dotąd Peregrine Fisher nie miała w życiu określonego celu i imała się wielu mało satysfakcjonujących prac — teraz los sprawił, że ma okazję zacząć wszystko od nowa. Czy powtórzy sukces swojej słynnej ciotki i stanie się równie sprytną i skuteczną prywatną detektywką?

Jest rok 1964. Słynna ciotka Phryne, której Peregrine Fisher nigdy nie poznała, zaginęła na terenie Papui-Nowej Gwinei. Jej ogromny spadek trafia w ręce siostrzenicy, która postanawia pójść w jej ślady. Teraz nowa panna Fisher musi udowodnić, że jest na tyle błyskotliwa, by stać się światowej klasy prywatnym detektywem. Pomagają jej w tym wyjątkowe kobiety z Klubu Poszukiwaczek Przygód, do którego należała także Phryne.

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj newsy i wywiady, oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce.

swiatseriali

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje