Reklama

Duch w dom

Ocena
serialu
5,2
Przeciętny
Ocen: 74
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Przyjaźnili się z nią "na pokaz"

Gabrielę Pietruchę, kiedy była dzieckiem, pasjonował świat oceanów. Jako 5-latka zadebiutowała w reklamie. Teraz oglądamy ją w serialu "Duch w dom".

- Nie przepada za nauką, za to uwielbia włóczyć się z koleżankami po sklepach, kupować modne ciuchy i oczywiście brylować na imprezach - tak o Julii mówi Gabriela Pietrucha, prywatnie siostra innej serialowej aktorki, Julii, którą teraz oglądamy w głównej roli w "Blondynce".

Reklama

15-letnia Gabriela chce pójść w ślady swojej starszej siostry i związać życie z karierą aktorską.

- Mam nadzieję, że nic nie pokrzyżuje moich planów. Z siostrą Julią, która ma większe doświadczenie niż ja, dużo rozmawiamy, konsultujemy razem swoje sceny, analizujemy, co ewentualnie można byłoby poprawić. Myślę jednak, że sporo wiedzy - przynajmniej teoretycznej z dziedziny teatru i filmu, wyniosę ze szkoły. Jest to Liceum im. Jerzego Grotowskiego w Warszawie. Później oczywiście - jeśli się uda, chciałabym studiować aktorstwo. Póki co, zdobywam doświadczenie w serialach - opowiada o swoich marzeniach młoda aktorka.

Wczesny start w branży show-biznesu odbił się jednak na relacjach z rówieśnikami.

- Byli tacy, którzy przyjaźnili się ze mną "na pokaz", ale są i tacy, którzy lubią mnie za to, jaka jestem. Cieszą się, że gram i mocno mi kibicują. Do nich na pewno należy moja przyjaciółka Zuzia, z którą znam się od 7 lat. W klasie też mam przyjaciół, Alicję i Kubę. Zawsze mogę na nich liczyć. Podrzucą książki, notatki. Bardzo o mnie dbają. Jak ich dłużej nie widzę, tęsknię... - uśmiecha się Gabriela.

Łączenie pracy na planie serialu "Duch w dom" i nauka to często trudne do pogodzenia kwestie. Jak młoda Pietrucha radzi sobie z nauką?

- Bardzo się staram. Od tego zależy moja przyszłość. O tyle jest mi łatwiej, że mam wyrozumiałych nauczycieli z panem dyrektorem na czele. To fantastyczni ludzie, bardzo idą mi na rękę. Wystarczy, że zgłoszę nieobecność na zajęciach lekcyjnych i jestem usprawiedliwiona. Kiedy nie ma mnie dłużej w szkole, dzwonią, żeby zapytać, czy wszystko w porządku. Jak jest przerwa w zdjęciach, jadę do szkoły i zaliczam, co się da, żeby nie mieć za dużo zaległości - odpowiada.

Jak widać Gabriela nie jest podobna do swojej bohaterki - Julii.

- [Julia] to zbuntowana 15-latka. Bardziej od nauki interesują ją jednak spotkania z koleżankami, modne ciuchy i głośne imprezy. Dużo czasu spędza poza domem, zawalając szkołę - opisuje ją aktorka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje