Reklama

Elizabeth Olsen zdradza, że najgorszym castingiem był ten do "Gry o tron"

Emilia Clarke niewątpliwe stworzyła niezwykłą kreację wcielając się w postać Daenerys Targaryen w kultowym serialu "Gra o tron". Ta rola mogła przypaść w udziale Elizabeth Olsen, niestety aktorka nie zaprezentowała się najlepiej w trakcie castingu. "To było straszne, nawet do mnie nie oddzwonili" – wspomina swoje starania o rolę.

"Kiedyś w trakcie wywiadu dziennikarz zapytał mnie o najgorszy casting. Odparłam, że nie pamiętam takiego, tym bardziej że bardzo lubię chodzić na przesłuchania, a potem przypomniałam sobie, że przecież ubiegałam się o rolę w serialu 'Gra o tron'" - wspomina Elizabeth Olsen, cytowana przez serwis "Daily Mail".

Wyjaśnia, że ubiegała się o rolę Daenerys Targaryen, w którą finalnie wcieliła się Emilia Clarke. "Przesłuchanie odbywało się w małym pokoju w Nowym Jorku. Wygłaszałam kwestię Khaleesi - to jedna z finałowych scen pierwszego sezonu, kiedy Khaleesi wychodzi z ognia z trzema w pełni wyklutymi smokami. To było okropne. Nawet do mnie nie oddzwonili" - wspomina swoje starania o rolę Olsen.

Reklama

Rola w tym cieszącym się niezwykłą popularnością serialu z pewnością mogła być dla aktorki prawdziwą trampoliną do międzynarodowej sławy. Na szczęście na brak ról nie może narzekać. Najmłodszą z sióstr Olsen można było oglądać między innymi w takich produkcjach jak: "Avengers: Czas Ultrona", "Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów"," Avengers: Wojna bez granic" i "Godzilla". W 2022 roku ponownie zagości na ekranie w filmie "Doctor Strange in the Multiverse of Madness" jako Wanda Maximoff / Scarlet Witch. (PAP Life)

mdn/ moc/

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje