Reklama

Diagnoza

Ocena
serialu
9,1
Super
Ocen: 4551
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Diagnoza": Antoni Królikowski świętuje 30. urodziny

W niedzielę - 17 lutego - Antoniemu Królikowskiemu, czyli Kacprowi Kalecie z "Diagnozy", stuknie trzydziestka. Aktor nie zamierza z tej okazji dokonywać żadnych podsumowań. - Patrzę na to, co przede mną - mówi.

Antoni Królikowski przyznaje, że ma głowę pełną marzeń, ciągle wyznacza sobie nowe cele i stara się konsekwentnie je realizować.

Reklama

- Chciałbym zwiedzić cały świat, przeczytać wszystkie książki i polecieć w kosmos - żartuje, pytany, czego życzyłby sobie z okazji 30. urodzin.

- Chciałbym też zapracować sobie na to, by na starość powiedzieć, że miałem ciekawe życie i wielu wspaniałych przyjaciół - dodaje.

W ubiegłym roku minęło ćwierć wieku od chwili, gdy Antoni Królikowski - będąc wówczas pięcioletnim brzdącem - po raz pierwszy stanął przed kamerą. W 1993 roku zagrał małego Wolfa Hausera w polsko-francuskim filmie "Moja historia" ("C'est mon histoire"). Aktorskiego bakcyla połknął jednak dopiero kilka lat później. To, że chciałby pójść drogą swych sławnym rodziców - Małgorzaty Ostrowskiej-Królikowskiej, czyli Grażynki z "Klanu", i Pawła Królikowskiego, czyli Kusego z "Rancza" - zrozumiał dopiero, gdy był nastolatkiem. Zanim ukończył liceum, miał już na swoim koncie role w serialach "Wiedźmy", "Dylematu 5", "Pogoda na piątek" i "Twarzą w twarz" oraz w filmie "Lejdis". Po maturze nie zdecydował się na studia aktorskie, bo uznał, że najlepszą szkołą będzie po prostu... praktyka.

- Dzięki możliwości współpracy z utalentowanymi ludźmi sporo się nauczyłem, ale nie uważam siebie za doświadczonego aktora. Doświadczonym aktorem to jest pan Janusz Gajos - powiedział w wywiadzie.

Jeszcze kilka lat temu Antoni Królikowski uważany był za lekkoducha, niegrzecznego chłopca, którego rozpiera energia i który życie tylko po ty, by dobrze się bawić.

- Ci, którzy mają ze mną problem, w ogóle mnie nie znają. Znają tylko role, które odgrywam i mylą moje kreacje ze mną. Jestem wariatem, ale jednak trochę oleju w głowie mam - stwierdził w jednym z programów telewizyjnych, dodając, że życie, jakie kiedyś prowadził, to niezły scenariusz na komedię omyłek.

- Nie tęsknię jednak za nim... Trzeba się sparzyć, popełnić błędy, ponieść porażki. To zostawia trwały ślad, ale uczy pokory - twierdzi.

Dziś nikt już nie traktuje Antoniego niepoważnie. Udowodnił, że jest odpowiedzialnym mężczyzną, a każdą kolejną rolą potwierdza, że ma ogromny talent.

Antoni Królikowski jest jednym z najbardziej zapracowanych polskich aktorów swojego pokolenia. Tylko w ubiegłym roku mieliśmy okazję oglądać go w aż trzech dużych serialowych rolach - jako Kubę Milewicza w "Pensjonacie nad rozlewiskiem", Michała Górskiego-Wilczka w "Drogach wolności" i Kacpra Kaletę w "Diagnozie" - oraz w filmie "Dywizjon 303. Historia prawdziwa". Wkrótce zobaczymy go w nowym serialu Telewizji Polsat "Zawsze warto" oraz w "Czarnym mercedesie" - nowym obrazie Janusza Majewskiego.

W niedzielę 17 lutego na urodzinowym torcie Antoniego Królikowskiego zapłonie 30 świeczek. Okrągłe urodziny aktor świętować będzie w towarzystwie najbliższych.


Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje