Reklama

Deep State

Deep State

Ocena
serialu
9
Super
Ocen: 10
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Uwielbiam niejednoznacznych bohaterów" - Alistair Petrie o drugim sezonie "Deep State" [wywiad]

O drugim sezonie serialu "Deep State", złotym wieku telewizji, pracy we Francji i przyjaźni z Markiem Strongiem opowiada nam Alistair Petrie.

Katarzyna Ulman, Interia: Za niedługo będziemy mogli zobaczyć cię w nowym filmie, do którego zdjęcia są obecnie kręcone we Francji. Jak przebiegają prace na planie?

Reklama

- Praca na planie idzie nam świetnie. Film, nad którym obecnie pracuję, to horror ["Eight for Silver" - przyp. red.]. Muszę zaznaczyć, że to pierwszy raz, kiedy gram w filmie z tego gatunku, ale bardzo dobrze się przy tym bawię. W filmie znajdzie się wiele klasycznych scen znanych fanom, np. akcja będzie miała miejsce na strychu, z którego dobiegają dziwne odgłosy, ale mimo wszystko to poważna produkcja, ponieważ dotyka problemu utraty bliskiej osoby. Wraz z resztą obsady spędzamy też miło czas na południu Francji, a to wprost przepiękny region.

- Jestem tu już od siedmiu tygodni, nie żałuję, a wzięcie działu w tej produkcji to prawdziwy zaszczyt. Co mogę powiedzieć... jestem szczęściarzem.

Serial "Deep State: Tajny układ" zadebiutuje na ekranach w niedzielę, 26 maja. Jak opisałbyś najnowszą serię?

- W wielu aspektach sezon drugi różni się od serii pierwszej. Wtedy mieliśmy do czynienia z historią jednego bohatera, teraz opowieść rozłożona jest na więcej postaci. Historia Maxa (bohatera, w którego wcielał się Mark Strong) została zakończona, więc nasz showrunner, Matthew Parkhill, zdecydował się tym razem na inny i jednocześnie świetny sposób opowiedzenia historii. Fabuła nowego sezonu została przedstawiona w dwóch perspektywach czasowych - dwa lata przed wydarzeniami z pierwszego sezonu i sześć miesięcy po nich.

- Intryga rozwija się, postacie poprowadzono jeszcze lepiej niż poprzednio, sceny akcji są niesamowite. Jak na razie mogłem zobaczyć dwa z ośmiu nowych odcinków i powiem tylko, że ten sezon to naprawdę dobra jazda od początku do końca.

W pierwszej serii losy twojego bohatera potoczyły się dość niefortunnie. W tym sezonie zobaczymy go więc w retrospekcjach. Jak zaprezentowałeś Gerge'a w nowych odcinkach? Czy zmienił się sposób, w jaki podszedłeś do zagrania tej roli?

- Dla mnie najciekawsze w tym sezonie było zaprezentowanie nowego oblicza mojego bohatera. W pewnym sensie na nowo odkrywam tę postać; wymyślam ją ponownie. Zwykle w serialach robisz coś takiego przygotowując się do zagrania swojego bohatera w przyszłości, nie w przeszłości. Musiałem więc zapomnieć o niektórych rzeczach, jakie wydarzyły się w pierwszym sezonie. Z początku wszystko było dość skomplikowane, ale na szczęście Matthew był codziennie na planie, więc cały czas pytałem go o kolejne niuanse historii George'a, a on zawsze miał ochotę wciągnąć się w dyskusję.

- Matthew jest bardzo zaangażowany w każdy aspekt produkcji; cała nasza ekipa stworzyła naprawdę dobry serial. Wracając do tego, jak poradziłem sobie i trochę zignorowałem wydarzenia, jakie nastąpiły po śmierci mojej postaci... wyrwałem wszystkie strony scenariusza, które dotyczyły scen rozgrywających się w przyszłości. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłem. Teraz oglądam "Deep State: Tajny układ" jako jeden z widzów i śledzę akcję tak, jak oni - nie wiem co spotka innych bohaterów, nie znam szczegółów historii dziejącej się sześć miesięcy po śmierci George'a.

Czy poznamy George'a od innej strony? Ten bohater nigdy nie był stuprocentowym złoczyńcą...

- W tym sezonie widzowie dowiedzą się dokładnie jak i dlaczego George stał się częścią "układu". Nie sądzę, żeby był antagonistą - to dobry człowiek, który musiał podjąć w swoim życiu wiele trudnych decyzji; jedne były dobre, inne  złe, ale zawsze miały służyć większej, lepszej sprawie; temu, żeby świat stał się bezpieczniejszy. To trochę jak to odwieczne pytanie - czy aby ocalić setkę ludzi można poświęcić jedną osobą? Takie moralne dylematy są świetne do przedstawienia na ekranie.

W drugim sezonie do obsady dołączyło kilka nowych twarzy. Możesz coś zdradzić na ich temat?

- Jak już wspomniałem w nowych odcinkach zabraknie Marka Stronga. Jego miejsce w pewnym sensie zajmie Walon Goggins, który stanie się centralną postacią; tak jakby liderem naszej grupy. Jednak w tej serii nasz zespół powiększył się - z kilku powodów. Po pierwsze wiele osób po obejrzeniu historii z poprzedniego sezonu chciało stać się częścią nowego projektu. Serial przyciągnął kilka znanych nazwisk - do obsady dołączyła Victoria Hamilton, Walton (niezwykle utalentowany amerykański aktor, potrafiący odnaleźć się w komedii i dramacie), Alexander Siddig (wspaniały człowiek), oraz przecudowna Lily Banda, dla której rola w serialu stanie się pewnie trampoliną do sławy.

- Oprócz tego sercem serii są oczywiście powracający w nowych odcinkach aktorzy - Joe Dempsie, Karima McAdams. Powiększył się również świat zaprezentowany w serialu - Matthew napisał bardziej intrygującą historię, w której stara się przekraczać granice.

Jeżeli miałbyś wybrać najlepszą scenę, w jakiej wystąpiłeś w dwóch sezonach "Deep State", to którą byś wybrał?

- Dla mnie zawsze najbardziej interesujące są role moralnie niejednoznacznych bohaterów; postaci, które zmagają się z problemami. Najlepszą sceną, w jakiej przyszło mi zagrać w "Deep State" była, o ironia, scena, w której mój bohater zginął. To była bardzo długa scena pomiędzy Markiem i mną, więc przypominało mi to nieco występ na teatralnej scenie - siedziałem na krześle, a Mark stał przede mną.

- Scenariusz był wspaniały, a ja miałem okazję do zagrania odrobinę niesympatycznej postaci w chwili, kiedy widzowie zaczynają z nią sympatyzować; zrozumieć jej motywacje i postępowanie. To było dla mnie wielkie wyzwanie. Mark i ja znamy się od ponad dwudziestu lat, ale wspólnie zagraliśmy dopiero w pierwszym sezonie "Deep State". Mark to cudowny człowiek oraz aktor, więc nakręcenie tej sceny było czystą przyjemnością.

- Dla mnie najważniejsze, ważniejsze niż znakomite sceny akcji w drugim sezonie, są świetnie napisane sceny, w których możemy dostrzec bohaterów; sceny, kiedy mogę grać naprzeciw wspaniałych aktorów. One są dla mnie najbardziej satysfakcjonujące, ponieważ staram się w swoim występie dać z siebie wszytko, przekazać każdy niuans. "Deep State" jest najlepsze w momentach, w których na pierwszym planie znajdują się bohaterowie. Sceny akcji to masa świetnej zabawy, ale one są tylko dodatkiem. Bez interesujących bohaterów tak naprawdę nie ma serialu.

Ostatnio zagrałeś w filmie "Hellboy" i "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie", ale częściej widujemy cię w serialach ("Sex Education", "Terror", "Geniusz", "Nocny recepcjonista", "Utopia").  Wolisz występować w filmach czy produkcjach telewizyjnych?

- Od zawsze uwielbiałem telewizję. Dramat telewizyjny to interesujący sposób na opowiedzenie historii, a pod wieloma względami nawet lepszym niż klasyczny film. W przypadku serialu możesz przedstawić pełną opowieść, ponieważ masz więcej czasu; możesz dokładnie ukazać pogłębiony portret psychologiczny postaci. Wiele osób mówi, nadszedł złoty wiek telewizji i całkowicie się z tym zgadzam. Wiele utalentowanych aktorów oraz reżyserów do tej pory było skupionych tylko na filmach pełnometrażowych, ale teraz mówią, że bardziej interesujące produkcje można znaleźć w telewizji i powoli zaczynają realizować swoje projekty właśnie tam.

- Budżet seriali jest coraz większy, więc powstają produkcje, które są w stanie przyciągnąć widzów z każdego zakątka świata; seriale oglądamy w domu na wielkich ekranach -  kiedy mamy interesującą, długą i dopracowaną historię, którą śledzimy na ekranach ze świetnym obrazem oraz dźwiękiem to tak naprawdę mamy wszystko, co najlepsze z dwóch światów. Jeżeli miałbym wybrać, w jakich produkcjach chciałbym grać  przez resztę mojej kariery, to wybrałbym seriale.

Premierowy odcinek drugiego sezonu "Deep State: Tajny układ" zadebiutuje na antenie FOX 26 maja o godz. 20:10.

*Alistair Petrie - angielski aktor znany z takich produkcji jak "Angielska robota", "Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie". Na małym ekranie mogliśmy zobaczyć w serialach "Sex Education", "Terror", "Geniusz", "Nocny recepcjonista", "Utopia", "W skrytości", "New Blood".

Jesteś fanem amerykańskich seriali? Zalajkuj nasz fan page "Zjednoczone Stany Seriali", czytaj najświeższe newsy zza oceanu oglądaj trailery, galerie, komentuj i czytaj opisy odcinków już dwa tygodnie przed emisją w Polsce.

swiatseriali.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje