True Blood

Czysta krew

Ocena
serialu
7,5
Dobry
Ocen: 332
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Jestem naprawdę gorący

Seksowny przystojniak o romantycznym i uwodzicielskim spojrzeniu odwiedził Polskę pod koniec wakacji. Przeczytajcie, czym Joe Manganiello, gwiazda "Czystej krwi", podzielił się tylko z nami.

Pojawiłeś się dopiero w trzecim sezonie "Czystej krwi", ale od razu zdobyłeś ogromną sympatię widzów. Spodziewałeś się tego?

- Bardzo cieszy mnie pozytywny odbiór granej przeze mnie postaci. Miałem cichą nadzieję, że widzowie polubią Alcide'a Herveaux, ale efekt przeszedł moje najśmielsze oczekiwania.

Nie zabraknie Cię w 4. serii. Zdradź, co czeka Alcide'a.

- Widzowie zobaczą kontynuację romantycznego wątku między nim a Sookie (Anna Paquin). A to dzięki temu, że Alcide opuścił Mississippi ze względu na problemy ze swoją dotychczasową wilczą watahą. Będą też krwawe walki między wilkołakami a istotami zmiennokształtnymi. Sytuację skomplikuje pojawienie się wiedźm, które zapanują nad wampirami. Alcide znów zostanie wciągnięty w wir wydarzeń i nadal będzie chronił Sookie.

W finale 3. sezonu okazało się, że Debbie (Brit Morgan) nadal żyje. Co to oznacza?

- Rzeczywiście, Debbie jest gdzieś w pobliżu. Mogę jedynie zdradzić, że to mocno skomplikuje uczuciowe życie Alcide'a. Na jego drodze do szczęścia z Sookie pojawiają się kolejne przeszkody. Zdążyliśmy się przekonać, że jesteś świetnie zbudowany. Możemy liczyć na kolejne zuchwałe sceny?

- Grany przeze mnie bohater jest wilkołakiem. Tak się złożyło, że przed przeobrażeniem zdejmuje ciuchy. Będę się więc zmieniał dosyć często... (śmiech). Poza tym, dojdzie do wizualnej konfrontacji Alcide'a z Ericiem (Alexander Skarsgard). Musimy ze sobą walczyć... nadzy. Ale tylko przez chwilę. Kręciliśmy tę scenę w walentynki. Ja i Eric byliśmy kompletnie goli, a pomiędzy nami Anna Paquin... Obok kręcił się wilk, który jest przeistoczonym Alcidem. Za mną stał jego trener, który rzucał kawałkami mięsa, by zwrócić uwagę zwierzaka. A my z Alexem mówiliśmy: - Udanych walentynek, Aniu. Wyglądało to komicznie!

Czasem grasz romantyczne sceny z Anną. Czy obecność na planie serialu jej męża Stephena Moyera wprawia Cię w zakłopotanie?

- Nie, właściwie nie. Chociaż to pytanie powinno być teraz skierowane do Alexa. Tym razem to on się musiał wykazać (śmiech). A tak poważnie, to wszyscy jesteśmy profesjonalistami. Wykonujemy swoją pracę. Każdy z nas musi grać w różnych szalonych scenach. Chyba najgorzej ma Ryan Kwanten. Kiedy podczas wspólnego czytania scenariusza doszliśmy do scen z jego udziałem, parsknęliśmy śmiechem. Nie mogliśmy się powstrzymać. Spojrzałem wtedy na Ryana, a on tylko pokręcił głową, jakby chciał powiedzieć: "Nic nie mów".

Najzabawniejsza scena z Twoim udziałem to...

- Trudno wybrać, ponieważ zabawne sytuacje i ujęcia pojawiają się codziennie. Jest jednak scena w 3. sezonie, która jest dla mnie osobiście zabawna. Moment, kiedy Sookie przytula się do półnagiego Alcide'a, czyli mnie, i mówi, że jestem bardzo gorący. A ja z całą powagą odpowiadam, że to "wilcza przypadłość". To zabawne, ponieważ kiedy wieczorem kładę się spać, jestem naprawdę rozgrzany (śmiech).

Podobają Ci się nadnaturalne cechy wilkołaków, wampirów?

- Jestem aktorem i wyobrażanie sobie, że sam posiadam takie zdolności, jest ćwiczeniem mojego warsztatu pracy. Lubię sobie imaginować, że coś niemożliwego istnieje. Udawać, że mam super moc. Przyznam, że we wcielaniu się w wilkołaka pomogły mi zajęcia z pierwszego roku w szkole teatralnej. Wspólnie z profesorem udaliśmy się do zoo i każdy z nas miał przypisane zwierzę, które musiał obserwować. Następnie przez siedem miesięcy, po kilka godzin dziennie musieliśmy zachowywać się jak wybrany zwierzak. Chodzenie, wydawanie dźwięków, porozumiewanie się z kolegami. Wtedy uważałem to za najgłupsze ćwiczenie, a teraz muszę zachowywać się jak wilk. Warczeć, być uparty i zawzięty.

Podobno jesteś fanem superbohatererów. Chciałbyś zagrać jednego z nich?

- Uwielbiam Batmana, więc byłbym zachwycony taką rolą. Zawsze marzyłem, by wystąpić w filmie historycznym, kostiumowym, takim jak "Waleczne serce" czy "Galadiator". Co ciekawe, imię wilkołaka Alcide'a pochodzi od Alcydesa, jednego z imion Herkulesa. Zauważam nawet pewne podobieństwa. Na Herkulesie ciążyła klątwa, a Alcide uważa, że bycie wilkołakiem to przekleństwo i jest zmuszany do wykonywania trudnych zadań.

Dowiedz się więcej na temat: Joe Manganiello | Stephen Moyer | Anna Paquin | Czysta krew

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje