Czas honoru

Ocena
serialu
8,1
Bardzo dobry
Ocen: 924
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Szczęśliwi z dala od zgiełku

Znani z "Czasu honoru" i "Na dobre i na złe" - Gabriela Czyżewska i Arkadiusz Detmer swoją życiową przystań znaleźli w pobliżu pięknych lasów, stadniny koni i basenu. Relaks mają na wyciągnięcie ręki!

Swoje miejsce na ziemi znaleźli na warszawskiej Białołęce, gdzie z dala od zgiełku rozkoszują się ciszą, zielenią i uroczymi zakątkami, których w tej dzielnicy jest pełno.

Reklama

- Mamy tutaj świeże powietrze, Wisłę i piękne lasy. Do tego stadninę koni, kryty basen, siłownię i najwięcej ścieżek rowerowych w Warszawie. Nie wiemy co to hałas, możemy wyspać się do woli - cieszą się Gabriela Czyżewska i Arkadiusz Detmer.

W aktorskim środowisku słyną z aktywnego trybu życia. Zamiast rautów i bankietów wolą wsiąść na rowery, przejechać dwadzieścia kilometrów, a później odpocząć w jednym z nadwiślańskich pubów. Zimą śmigają na łyżwach i nartach.

- Zawsze lubiłem ruch, jako nastolatek złaziłem całe Tatry, z tych wędrówek wzięła się moja fascynacja teatrem. Kiedyś w Zakopanem zobaczyłem sztukę "Kabaret Voltaire" i tak mi się spodobała, że postanowiłem zdawać do szkoły aktorskiej - mówi pół żartem, pół serio pan Arek, który wraz z małżonką zaczyna zazwyczaj dzień od biegania.

Potem lekkie śniadanie i kilka godzin we własnym, niewielkim studiu nagrań.

- Nagrywamy w nim między innymi spoty reklamowe, podkładamy głosy pod różnego rodzaju filmowe prezentacje. To wymagająca skupienia praca, ale na basen, gdzie możemy się zrelaksować, mamy niecałe pięć minut drogi. Do niedawna uprawiałam pływanie wyczynowo, teraz trenuję tylko trzy razy w tygodniu, bo pracuję na planie "Na dobre i na złe" - opowiada pani Gabrysia.

Jej mąż ćwiczył natomiast karate, do dziś też nurkuje i jeździ konno.

- Pochodzę ze Sztumu, dom moich rodziców znajduje się niedaleko jeziora. Jako student pracowałem w wakacje w magazynie zbożowym, dźwigałem ciężkie worki, wyrabiałem kondycję i samodyscyplinę. Zawsze jednak przed nocną zmianą pływałem w jeziorze - wspomina aktor, którego widzowie mogli ostatnio zobaczyć, jak galopował na rumaku w serialu "Sprawiedliwi" Waldemara Krzystka.

- Przed zdjęciami do tej produkcji postanowiłem trochę poćwiczyć jazdę konną, na szczęście stadninę mam blisko domu - mówi. Nie wyobrażamy sobie życia w innej dzielnicy, tu jest nasze miejsce. Poza tym, gdzie mogłabym zobaczyć z tak bliska zające, lisy czy sarny, które spotykamy, jeżdżąc rowerami po lesie? - dodaje jego żona.

KRAS

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje