Reklama

Czas honoru

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 1014
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Ruszamy na plan "Czasu Honoru"!

Konkurs na wizytę na planie tego historycznego serialu cieszył się wśród Was dużą popularnością. Większość prac stała na bardzo wysokim poziomie, stąd wyłonienie jednego zwycięzcy nie było łatwym zadaniem.

Większość uczestników konkursu podkreślała jak trudno wybrać jednego bohatera, który najbardziej im imponuje. Postanowiliśmy jednak promować osoby, które poradziły sobie z tym trudnym wyborem. Najczęściej jako Wasze wzory do naśladowania wskazywaliście na postacie Bronka i Janka i Marii. Prawie wszyscy, którzy wzięli udział w konkursie nie mieli też problemów z odpowiedzią na pozostałe dwa pytania.

Reklama

1) Sowiecki spadochroniarz, Sorokin, grany przez Mirosława Bakę, w trzecim sezonie zostaje zastrzelony. W którym odcinku dochodzi do tego wydarzenia?

Oczywiście poprawna odpowiedź to odcinek 38 (12 trzeciej serii)

2) W nowej serii "Czasu honoru" pojawią się dwie nowe postacie - pułkownik Skotnicki i Alan Krawczyk. Kto ich zagra?

Poprawna odpowiedź, to; Hubert Urbański i Bartosz Gelner

Ostatecznie zwyciężczynią konkursu została Natalia Janowczyk, której pracę możecie przeczytać poniżej. Spodobało nam się nie tylko to, że wykazała się dobrą znajomością dotychczasowych losów Janka jak i argumentacją swojego wyboru, ale również ciekawym spostrzeżeniem na temat możliwej jego przyszłości w serialu.

Oto zwycięska praca:

Który bohater imponuje mi najbardziej? To trudne pytanie, na które ciężko jest udzielić jednoznaczną odpowiedź. Podziwiam wszystkich patriotów, którzy podjęli trudną walkę z okupantem. Każdego dnia narażali oni nie tylko siebie, lecz nawet własne rodziny i przyjaciół, w imię niepodległej Polski.

Jest jednak postać, która już od pierwszego odcinka przykuła moją uwagę. To Janek Markiewicz, grany przez Antoniego Pawlickiego. Niezwykła charyzma, poczucie humoru, miłość do ojczyzny, to tylko kilka cech na które od razu zwróciłam uwagę. Z odcinka, na odcinek mogliśmy poznawać tego bohatera w wielu różnych odsłonach. Jako narzeczony Leny Sajkowskiej, próbował wyciągnąć ją z getta na aryjską stronę. Nie było to łatwe zadanie, a jednak jego miłość była tak wielka, że próbował wszystkiego. Mimo wielu kłopotów i przeciwności losu, wreszcie udało mu się. Wnioskując ze zdjęć, z planu IV serii, Janek wreszcie ożeni się z Lenką. Skąd to wiem? To proste, obrączka na palcu Janka nie pojawiła się ot tak sobie.

Ten zwyczajny chłopak z Pragi, to także zdolny fałszerz dokumentów. Organizacja komórki legalizacyjnej, bieżące akcje dywersyjne, wreszcie członkostwo w oddziale do zadań specjalnych. Tak właśnie wyglądały przydziały Janka w konspiracji. III seria obfituje w tragiczne przeżycia Markiewicza. Najpierw narzeczona nie pojawia się na ślubie, później przyjaciele trafiają w ręce gestapo. Mieliśmy wówczas okazję, po raz kolejny przekonać się o jego oddaniu przyjaciołom. Później wierzył do końca, że Bronek nie był konfidentem i pomógł Wandzie udowodnić to przełożonym.

Wydawałoby się, że spotkanie brata po latach, jest największym szczęściem. Jednak nie do końca. Janek wierzył w słuszność założeń ZWZ. Wiedział, że Sowieci nie pomogą nam stworzyć niepodległej Polski. Niestety, jego brat miał całkiem odmienne zdanie na ten temat. Podziwiam Janka za to, że potrafił odizolować się od Staszka, mimo iż on jeden z najbliższej rodziny mu pozostał. Myśl, że znowu ma brata, nie towarzyszyła mu zbyt długo. Staszek zginął na rękach Janka, podczas akcji odbicia generała Radziszewskiego.

Przykład Markiewicza idealnie pokazuje nam, że można być jednocześnie patriotą, kochającym narzeczonym, wspaniałym przyjacielem na którego można liczyć w każdej sytuacji .Rwał się do akcji, może nie zawsze był posłuszny swoim przełożonym, lecz jest dobrym, szczerym człowiekiem i zasługuje na szacunek. Oto, dlaczego ta postać imponuje mi najbardziej.


Od redakcji: Informujemy, że długość zwycięskiej pracy nie miała wpływu na ocenę redakcji. Doceniliśmy wysoki poziom wiedzy na temat serialu i argumentację przemawiającą za wyborem ulubionego bohatera. Niestety prace ujęte w regulaminowych ramach 1500 znaków nie spełniły naszych oczekiwań dotyczących poziomu wypowiedzi.

Dlatego postanowiliśmy wyłonić zwycięzcę (w tym wypadku zwyciężczynię) kierując się przede wszystkim kryterium jakości odpowiedzi, a nie jej długości.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje