Reklama

Czas honoru

Ocena
serialu
8,2
Bardzo dobry
Ocen: 998
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Po kostiumy do Barrandova

Mało kto zdaje sobie sprawę, jak ważną rolę podczas kręcenia serialu historycznego "Czas honoru" odgrywają kostiumolodzy. To między innymi dzięki ich staraniom widz przenosi się w czasy II wojny światowej.

Kostiumolodzy pracujący przy "Czasie honoru" mają duże doświadczenie w ubieraniu aktorów grających bohaterów z czasów wojennych. Korzystają ze sporządzonych wcześniej dokumentacji, w których dokładnie opisane jest, jakie stroje nosili ludzie z minionej epoki.

Reklama

Kostiumy użyte w serialu w przeważającej części są własnością magazynu znajdującego się w Łodzi. Na jego składzie można z powodzeniem znaleźć ubrania, które odzwierciedlają modę panującą w Polsce w okresie wojennym. Ale nie tylko. Także obuwie i kobiece dodatki, takie jak kapelusze, szale, torebki czy biżuterię.

- Łódzkie stroje bardzo często bywają mocno sfatygowane i poniszczone - tłumaczy kostiumolog serialu Małgorzata Gwiazdecka.

- Od lat są wykorzystywane w produkcji filmowej. Z roku na rok marnieją w oczach. Akurat dla "Czasu honoru" to nawet dobrze. Podczas wojny nie było przecież możliwości ubierania się modnie i schludnie. Bywa jednak, że potrzebujemy zupełnie niezniszczonych, eleganckich strojów. Tutaj, niestety, pojawia się problem. Ale korzystamy wtedy głównie z zasobów warszawskich magazynów Telewizji Polskiej lub mieszczącego się przy ulicy Chełmskiej. Niewykluczone, że w poszukiwaniu strojów dla bohaterki granej przez Karolinę Gruszkę będę musiała wybrać się do Barrandova (dzielnica czeskiej Pragi, w której mieści się słynne studio filmowe - przyp. red.).

Zdarza się także, że wykorzystywane są ubrania zakupione w second handach.

- Głównie są to ręcznie robione swetry, kamizelki lub stare garnitury - mówi Małgorzata Gwiazdecka.

- Jeśli chodzi o dodatki typu biżuteria, buty, szydełkowe kołnierzyki, z powodzeniem można zakupić je na Kole (warszawski bazar staroci - przyp. red.).

Dopiero gdy kostiumolodzy zbiorą odpowiednie stroje, zakasują rękawy i przerabiają je pod konkretnych aktorów, którzy będą je nosić.

- Z powodu braku odpowiednich funduszy oraz szybkiego tempa pracy nie mamy czasu na zbyt długie dobieranie kostiumów czy szycie nowych - wyjawia kostiumolog.

- Bardzo często kilka minut przed wejściem aktora na plan dokonujemy ostatnich poprawek. Najgorzej ubiera się tych, którzy są niewymiarowi, np. za wysocy. Oczywiście staramy się, aby każda z postaci miała swój charakter pod względem kostiumów.

Co ciekawe, wszystkie mundury historyczne, w tym także mundury niewojskowe, takie jak kolejarza, tramwajarza, straży więziennej itd., zamawiane i wypożyczane są w poznańskim przedsiębiorstwie "Hero Collection", specjalizującym się w ich produkcji. Firma znana jest na całym świecie.

- Z jej usług korzystała np. ekipa produkcyjna ostatniego filmu Quentina Tarantino - dodaje Małgorzata Gwiazdecka.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje