Reklama

Castle

Ocena
serialu
9,6
Super
Ocen: 1056
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Być jak Al Pacino

- Jako dziecko chciał mieć pizzerię. - Kochałem włoską kuchnię, ale potem pokochałem Ala Pacino i postanowiłem zostać aktorem - mówi Nathan Fillion z serialu "Castle".

Zaskakująco miły, przystojny, obdarzony bogatą wyobraźnią. Tak opisała Pana koleżanka z planu serialu "Castle", Stana Katic. Jaki naprawdę jest Nathan Fillion?

Reklama

- Jak każdy Kanadyjczyk, lubię zjeść - i to tłusto. Nabrałem tego zwyczaju podczas mroźnych zim w moim rodzinnym Edmonton. Temperatury sięgały - 20 stopni, my zaś z rodzicami i bratem "ratowaliśmy się" wysokokalorycznymi pizzami. Kochałem wszystko, co włoskie, udawałem Włocha, ba, postanowiłem zostać właścicielem pizzerii! Wystarczył jednak jeden film z Alem Pacino i moje plany uległy dramatycznej zmianie. Od tej pory wiedziałem, że będę aktorem. Jak on!

A te zachwyty nad Pana charakterem? Włosi uchodzą za "temperamentnych".

- Na pewno nie jestem taki święty, jak to widzi Stana. Nauczyłem się jednak jednej podstawowej rzeczy - w oficjalnych, zawodowych kontaktach największym sprzymierzeńcem człowieka jest poczucie humoru i bycie miłym dla innych. Wtedy otwierają się przed tobą wszystkie drzwi.

Tak jak przed Panem drzwi do serialu "Castle"?

- Dokładnie! Podczas castingu paru kandydatów do tytułowej roli było wyraźnie obrażonych. Zachowywali się jak "nabzdyczone" gwiazdy. Chodzili z nosem w chmurach, pomstując, że przecież są najlepsi i to im należy się angaż. Ja siedziałem w kątku, czekając.

I doczekał się Pan! Kim jest Pana bohater?

- Richard Edgar Castle to autor powieści grozy, który opisał serię tajemniczych morderstw, a teraz ktoś je popełnia. Naśladowca jest sprytny, pozbawiony hamulców. Giną ludzie, Rick zaś jest jedyną osobą, która może przeniknąć do umysłu sprawcy. W drugiej serii prowadzi nowe śledztwa u boku detektyw Kate Beckett (Stana Katic).

Rozm. Maciej Misiorny

Dowiedz się więcej na temat: Castle | Nathan Fillion

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje