BrzydUla

Ocena
serialu
9,9
Super
Ocen: 29446
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Bobek: Serialowy amant

Filip Bobek zyskał sympatię widzów, wcielając się w rolę przystojnego Marka Dobrzańskiego. Serialowa BrzydUla, z macho zmieniła go w statecznego mężczyznę. Czy uda się tego również dokonać Magdzie, jednej z "szalonych dziewic"?

Aktor przyznaje, że w końcu znalazł sposób na radzenie sobie z ogromną popularnością, jaka spadła na niego po roli w "Brzyduli".

Reklama

- Należy się do tego przyzwyczaić. Myślę, że wszystko zależy od podejścia. Niektórzy to uwielbiają i dumnie się puszą, inni skromnie idą dalej. Bardzo lubię powiedzenie: przyjmuj z pokorą wszystko, co Ci się w życiu przytrafi - wyjaśnia Bobek.

Artysta nauczył się też, że nie ma sensu przejmować się rozpowszechnianymi w mediach plotkami na swój temat, dlatego w ogóle nie zagląda do Internetu.

- Nie czytam w ogóle informacji na swój temat. Ktoś mi kiedyś powiedział, że podstawową zasadą jest to, aby nie googlować swojego nazwiska w necie. Tam można znaleźć tyle samo dobrych, co złych informacji o sobie. A niektóre bywają zwyczajnie złośliwe - tłumaczy idol nastolatek.

Gwiazdor przyznaje, że trudno o prawdziwą przyjaźń w show-biznesie, ale nie ukrywa swojej sympatii dla Julii Kamińskiej.

- Z przyjaźnią w tym zawodzie bywa różnie, ale bardzo się z Julką lubimy. Teraz oczywiście rzadziej się widujemy, ale zawsze, gdy się spotkamy, to mam wrażenie, że nie widzieliśmy się zaledwie jeden dzień. Oczywiście gorąco kibicuję jej w 'Tańcu z gwiazdami' - opowiada Bobek.

Mimo tego, że widzowie znają go przede wszystkim z roli przystojnego Marka Dobrzańskiego z "BrzydUli", a obecnie ujmującego Dawida z "Klubu szalonych dziewic", aktor nie obawia się, że da się zaszufladkować jako serialowy amant.

- Przyjmując rolę i wiedząc z góry, że będzie to 235 odcinków, ma się świadomość, że wypełnia się pewna szufladę. Kiedyś powiedziałem, że można zagrać 50 amantów i każdy będzie inny. Liczę jednak na to, że jeśli nie za trzy dni, to za pół roku dostane rolę, która całkowicie zmieni mój wizerunek - zdradza artysta.

Aktor wyznaje też, że marzy o roli słodkiego drania.

- O tak, chętnie chciałbym zagrać taką postać - kwituje.

Z Filipem Bobkiem rozmawiała Anna Woźniak.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje