Reklama

"Zadzwoń do Saula": Bob Odenkirk ujawnił, że miał mały zawał serca

Gdy niespodziewanie zasłabł na planie serialu "Zadzwoń do Saula", wiele znających go gwiazd wyraziło poważne zaniepokojenie jego stanem zdrowia. Tym większe, że nieznane były powody utraty sił Boba Odenkirka podczas pracy. Nieznane do wczoraj, kiedy to aktor ujawnił w mediach społecznościowych, że przeszedł zawał serca. "Cześć. Tu Bob” - napisał wczoraj na Twitterze 58-letni zdobywca nagrody Emmy. Prócz powitania wyraził ogromną wdzięczność wobec tych wsystkich, którzy wspierali go w zeszłym tygodniu. W kolejnym tweecie potwierdził atak serca. Tuż po tym, jak podziękował lekarzom, zapewnił, że zamierza wyzdrowieć i wkrótce pojawi się na planie.

Tuż po tym, jak podziękował lekarzom, zapewnił, że zamierza wyzdrowieć i wkrótce pojawi się na planie. Jak informuje serwis "PageSix", do tej pory żadne informacje o przyczynach zasłabnięcia aktora na planie, nie były pewne ani potwierdzone.

Odenkirk w trakcie zasłabnięcia kręcił szósty sezonu "Zadzwoń do Saula", prequel "Breaking Bad", w którym grał prawnika Saula Goodmana.

Przypomnijmy, że aktor zasłabł na planie serialu "Zadzwoń do Saula", którego powstający właśnie szósty sezon będzie ostatnim. Zdjęcia do serialu powstają w Nowym Meksyku. "Zadzwoń do Saula" to serialowy prequel "Breaking Bad", a fani seriali mają nadzieję, że w ostatnim jego sezonie choć na chwilę pojawi się kultowa postać Waltera White’a grana właśnie przez Cranstona.

Reklama

Odenkirka wspierają również inni koledzy z planu. Drugi z gwiazdorów serialu "Breaking Bad", Aaron Paul, wrzucił do internetu krótką wiadomość o treści: "Kocham cię, przyjacielu". David Cross, który występował z Odenkirkiem w programie komediowym "Mr. Show with Bob and David", napisał na Twitterze:

Czytaj więcej:

Bryan Cranston martwi się stanem zdrowia przyjaciela

Żona Jakuba Wesołowskiego w ogniu krytyki!

PAP life

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje