Reklama

Breaking Bad

Ocena
serialu
7,9
Dobry
Ocen: 136
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

"Better Call Saul" powtórzy sukces "Breaking Bad"?

Narkotyki, duża kasa, niebezpieczni przestępcy. Z pewnością wiele osób miało takie skojarzenia, na myśl o tym, w jakim klimacie będzie nowy serial, będący spin-offem głośnego "Breaking Bad". Ale czy wątki poruszane w "Better Call Saul" są rzeczywiście podobne do tych z pierwowzoru? Czy losy głównego bohatera są tak zawiłe jak losy znanego z "Breaking Bad" Waltera Whitea? Czy tytułowy Saul od zawsze był tak zaradny i błyskotliwy jak Saul, którego poznajemy w "Breaking Bad"?


Reklama

"Better Call Saul" to kolejne "dziecko" Vincea Gilliana. Po wielkim sukcesie "Breaking Bad" twórcy postanowili pójść o krok dalej, tworząc prequel, który miał pozwolić na bliższe poznanie jednej z drugoplanowych postaci - Saula Goodmana, granego przez Boba Odenkirka.

Tytułowego bohatera kojarzymy z "Breaking Bad" jako rezolutnego prawnika, który zaskarbił sobie sympatię widzów niekonwencjonalnymi pomysłami i umiejętnością wyjścia z każdej, nawet bardzo trudnej sytuacji.

W "Better Call Saul" poznajemy go jednak jako nieco innego, odrobinę wycofanego. Wydarzenia w serialu mają miejsce na 6 lat przed tymi z "Breaking Bad", a Saul znany jest w nim jeszcze pod swoim prawdziwym nazwiskiem - James McGill.

McGill jest początkującym, nieco zagubionym adwokatem. Niedoceniany  przez środowisko prawnicze, każdego dnia stara się osiągnąć sukces, udowadniając innym (ale i sobie) swoją wartość. Oprócz jego kariery zawodowej możemy śledzić to, jak radzi sobie w życiu prywatnym. W tej sferze także nie idzie mu najlepiej. Niecodzienna relacja z chorym psychicznie bratem (również adwokatem) i wydarzenia z  przeszłości, z którymi musi się zmagać każdego dnia odbijają się na jego relacjach z innymi ludźmi, ale przede wszystkim na sukcesie prawniczym. To właśnie te pozazawodowe wątki tworzą specyficzny klimat w serialu i sprawiają, że opowiada on przede wszystkim o relacjach międzyludzkich.

Przyjaźń, rodzina i lojalność, to wartości, które przewijają się przez cały pierwszy sezon, ale nie w sposób tak dramatyczny, jak w "Breaking Bad".

"Better Call Saul" jest satyryczny, dowcipny, czasem nostalgiczny. Akcja nie jest, aż tak dynamiczna jak w "Breaking Bad", przez co momentami może wydawać się nudny, szczególnie dla widzów, którzy cenią sobie wartką akcje i trzymające w napięciu wątki. Mimo tego, że "Better Call Saul" nie porywa, aż w takim stopniu jak "Breaking Bad" to warto po niego sięgnąć. Uniwersalne wartości, zmaganie się z przeciwnościami losu i dążenie do osiągnięcia sukcesu poruszą każdego widza, nie tylko tego, który śledził "Breaking Bad". I jedno jest pewne: nie trzeba być fanem Saula Goodmana, aby stać się fanem Jamesa McGilla.

"Better Call Saul" miał swoją premierę w lutym tego roku i już zyskał grono wiernych fanów, którzy będą mogli śledzić dalsze losy Saula w drugim sezonie.

Dowiedz się więcej na temat: Better Call Saul | Breaking Bad

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje