Reklama

Blondynka

Ocena
serialu
7,6
Dobry
Ocen: 726
Oceń
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10

Kolejny fałszywy ksiądz

Olaf Lubaszenko pojawi się w nowej produkcji TVP 1 pt. "Blondynka". Zagra księdza z miejscowości Majaki, gdzie rozgrywa się akcja serialu. Po roli Romana Pyrki z "Barw szczęścia", ojca piątki dzieci, który wdał się w romans z koleżanką z pracy, to dla aktora ciekawa odmiana.

Ksiądz grany przez Olafa Lubaszenko jest bardzo sympatyczną postacią.

Reklama

"Był to główny powód, dla którego zdecydowałem się go zagrać" - tłumaczy aktor. "Podoba mi się zresztą jego podejście do pracy, parafian i w ogóle świata. Wzbudza zaufanie u wiernych, dlatego wielokrotnie będą zwracali się do niego o pomoc lub radę. Także główna bohaterka Sylwia (Julia Pietrucha) niejednokrotnie poprosi go o wsparcie".

Czy kostium wyzwala w aktorze odpowiednie do stroju zachowania?

"Sutanna zobowiązuje" - stwierdza Olaf Lubaszenko. "Gdy przebrany za księdza przechadzałem się podczas przerw między ujęciami po Supraślu, w którym kręcone były zdjęcia, pewnie wiele osób nawet nie wiedziało, że jestem w kostiumie. Czułem, że nie mogę ich zawieść głupim zachowaniem, nieprzystojącym osobie duchownego. Poza tym kilka razy padały słowa "Szczęść Boże!". Na szczęście wiem, co w takiej sytuacji należy odpowiedzieć".

Olaf Lubaszenko ma wśród swoich znajomych także księży.

"Od zawsze interesowało mnie zjawisko poświęcenia się służbie Bogu" - wyjawia. "Teraz mogę na własnej skórze trochę tego doświadczyć. Czy sutanna jest wygodna? Moim zdaniem to rodzaj umundurowania, a ja zawsze dobrze czułem się w mundurze".

Czy sutanna pasuje do Olafa Lubaszenki?


ŚwiatSeriali.pl on Facebook

Agencja W. Impact

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje